Kolejny dzień protestów po orzeczeniu TK. Tłumy przed kurią w Warszawie. "Wasza bardzo wielka wina"

W niedzielę wieczorem miały miejsce kolejne protesty po czwartkowym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego. Manifestacje odbywały się w wielu polskich miastach, m.in. Warszawie, Katowicach i Poznaniu, a także w mniejszych miejscowościach.

Od czwartku w wielu miastach w Polsce trwają protesty w związku z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego. TK stwierdził, że aborcja w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub jego nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu jest niezgodna z Konstytucją.

W niedzielę w polskich kościołach i przed nimi pojawiali się protestujący, głównie kobiety, z transparentami, skandujący hasła sprzeciwu. Wieczorem manifestacje, podobnie jak w poprzednich dniach, odbywały się w wielu polskich miastach, m.in. Warszawie, Poznaniu, Białymstoku, Łodzi i Katowicach.

Tłumy zebrały się m.in. przed Kurią Metropolitalną przy ul. Miodowej w Warszawie. Jak informuje reporterka Gazeta.pl Wiktoria Beczek, już po godz. 19 pojawiło się tam kilka tysięcy osób. Uczestnicy skandowali m.in. hasła "Wypier*alać", "Je*ać kler","Je*ać PiS", "Andrzej Duda musi odejść", a także "Wasza wina, wasza bardzo wielka wina". "Nie ma szans, żeby się przemieścić wzdłuż Miodowej. Tym bardziej, że ludzi znacznie przybyło" - relacjonowała przed godz. 20 Wiktoria Beczek.

Tłum ruszył następnie w kierunku Pałacu Prezydenckiego.

Zobacz wideo Warszawa, 25.10. Protest przed siedzibą kurii [WULGARNE OKRZYKI]

Protest w WarszawieProtest w Warszawie Wiktoria Beczek/Gazeta.pl

Protest w WarszawieProtest w Warszawie Wiktoria Beczek/Gazeta.pl

Protest przed Pałacem Prezydenckim w WarszawieProtest przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie Wiktoria Beczek/Gazeta.pl

Wejścia do znajdującej się na Krakowskim Przedmieściu Bazyliki Świętego Krzyża pilnowali policjanci.

Bazylika Świętego KrzyżaBazylika Świętego Krzyża Wiktoria Beczek/Gazeta.pl

Protestujący udali się m.in. przed siedzibę Ordo Iuris przy ul. Zielnej. Radio ZET podaje, że doszło do zatrzymania kobiety, która następnie została jednak wypuszczona.

Protesty po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego

W Poznaniu rzesze ludzi zgromadziły się na placu Wolności. Część uczestników ruszyła w kierunku Ostrowa Tumskiego, gdzie mieści się siedziba arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, a następnie na ulicę Młyńską.

- Znaczna część osób przybyła na ulicę Młyńską, gdzie mieści się siedziba niektórych polityków Prawa i Sprawiedliwości. Jest dość gorąco, są policjanci z prewencji, policja konna. Poleciały w ich kierunku kamienie, butelki - mówił ok. godz. 21.30 reporter TVN24 Aleksander Przybylski. Jak dodał, kamienie poleciały ze strony mniejszości, którą stanowiły osoby związane z radykalnym skrzydłem. Spora grupa uczestniczek zareagowała na to okrzykami "Bez przemocy!" i zastawiała sobą funkcjonariuszy policji.

TVN24 podało przed godz. 22, że na ul. Młyńskiej policja użyła gazu pieprzowego wobec kilku uczestników.

Tłumy na ulicach PoznaniaTłumy na ulicach Poznania Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta

W Katowicach protestujący zebrali się przed Archikatedrą Chrystusa Króla. Funkcjonariusze stanęli przed świątynią, broniąc do niej dostępu. Na schodach na górze stanęli działacze Młodzieży Wszechpolskiej. Posłanka KO Monika Rosa twierdziła, iż dostali na to zgodę kurii.

Przed archikatedrą doszło do użycia gazu przez policję wobec protestujących. "Policja wzywa tłum do opuszczenia miejsca, ale nikt nie zareagował. W tej sytuacji policja ruszyła na ludzi. Spycha ich tarczami, używa gazu łzawiącego. Demonstranci nie rezygnują, napierają na policjantów i spychają ich w stronę schodów katedry" - relacjonują dziennikarze katowickiej "Gazety Wyborczej".

Manifestacja w KatowicachManifestacja w Katowicach Fot. Anna Lewańska / Agencja Gazeta

- Tłum wciągnął jednego z policjantów do środka, dlatego policjanci i dowódca podjął taką decyzję, by odbić tego policjanta i wyciągnąć z tłumu mężczyznę, który zdecydował się na taki ruch. Samemu policjantowi nie stało się nic poważnego - opisywał wydarzenia przed archikatedrą w Katowicach reporter TVN24 Jerzy Korczyński. Ok. godz. 20 grupa osób sprzed archikatedry zdecydowała się na przemarsz ulicami miasta, a następnie wróciła przed katedrę. Narodowcy opuścili schody przed świątynią.

Co najmniej kilka osób w Katowicach zostało zatrzymanych.

W manifestacji w Białymstoku wzięło udział kilkanaście tysięcy uczestników. "Policja podała, że było 11 tys. osób. Według zaprzyjaźnionych policjantów spokojnie można szacować marsz na 20 tys. Wielka siła!" - informuje na Twitterze poseł KO Robert Tyszkiewicz.

Kilka tysięcy osób pojawiło się w niedzielę wieczorem na ulicach Bielska-Białej.

Marsze i manifestacje odbywały się w niedzielę również m.in. w Dąbrowie Górniczej, Kaliszu, Strzelnie, gminie Wieliszew, Knurowie, Łukowie, Sokołowie Podlaskim, Słupsku i Kłodzku.

W Krzeszowicach manifestujący pojawili się przed domem ministra Andrzeja Adamczyka.

W Lublinie w niedzielę protestowało kilka tysięcy osób. "Protest zakończył się, kiedy ktoś zaczął wzywać policję. Pojawiły się okrzyki „broń!”. W grupie byli narodowcy, którzy zaczęli uciekać. Później kilka osób zaczęło sprzątać rzeczy pozostawione przez manifestantów" - relacjonuje Sebastian Białach z Onetu.

W niedzielnej manifestacji w Krakowie, która zakończyła się po południu, wzięło udział kilkanaście tysięcy osób. Protestujący zgromadzili się przed kurią przy ul. Franciszkańskiej 3. W niedzielę w ciągu dnia manifestowano także w Łodzi.

W Gdańsku z kolei protest trwał do późnej nocy. "Gdańsk nie śpi. Protestujący rozłożyli własnoręcznie zrobiony baner z napisem "To jest wojna" i konturami ukrzyżowanej ciężarnej kobiety" - donosiła w niedzielę przed północą trójmiejska "Wyborcza".