Protest przed domem Kaczyńskiego. Postawiono ultimatum. "W poniedziałek blokujemy wszystko, co się da"

W kilkudziesięciu polskich miastach trwają protesty po czwartkowym orzeczeniu TK w sprawie aborcji. - Nie interesuje mnie, co dacie i czym zapłacicie paniusi Przyłębskiej. Mam to w d****! Macie się z tego wycofać! - powiedziała przed domem Jarosława Kaczyńskiego Marta Lempart, jedna z liderek Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. - W poniedziałek blokujemy wszystko co się da: ulice i ronda. Ulice, uliczki, parki i ronda. Od 16 blokujemy! Od środy nie idziemy do roboty! - dodała.

Protesty po orzeczeniu TK, które uznało przesłankę o dopuszczalności aborcji z powodu ciężkich, nieodwracalnych wad płodu, trwają w 65 polskich miastach. Na ulicach są tysiące Polek i Polaków. Tutaj możesz zobaczyć naszą relację >>> Protesty w całej Polsce po wyroku TK. "Barbarzyństwo!", "Kaczyński, idziemy do ciebie!" [NA ŻYWO]

Protest przed domem Kaczyńskiego ws. zakazu aborcji. Lempart: W poniedziałek blokujemy wszystko

Ogromny tłum Polek i Polaków zebrał się m.in. w Warszawie. - Nie interesuje mnie, skąd weźmiecie pieniądze, żeby oddać te, które ukradliście. Nie interesuje mnie, jaki znajdziecie sposób, żeby przywrócić to wszystko, co rozp***********. Nie interesuje mnie, co dacie i czym zapłacicie paniusi Przyłębskiej. Mam to w d****! Macie się z tego wycofać! - powiedziała działaczka społeczna Marta Lempart do demonstrujących, zgromadzonych przed domem Jarosława Kaczyńskiego na warszawskim Żoliborzu.

Liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet zagrzewała zgromadzonych, by dalej protestowali.

Teraz plan jest taki: w poniedziałek blokujemy wszystko co się da: ulice i ronda. Ulice, uliczki, parki i ronda. Od 16 blokujemy! Od środy nie idziemy do roboty! 

- krzyczała do zgromadzonych.

Orzeczenie TK ws. zakazu aborcji ze względu na śmiertelnie i nieodwracalne wady płodu

W czwartek Trybunał Konstytucyjny zajął się wnioskiem grupy ponad stu posłów PiS, PSL-Kukiz'15 oraz Konfederacji z 2019 roku i zajął się ustawą z 1993 roku o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży.

Ustawa nazywana "kompromisem aborcyjnym" umożliwiała przerwanie ciąży w trzech przypadkach:

  • gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej
  • gdy ciąża jest wynikiem czynu zabronionego
  • oraz gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu

Po opublikowaniu orzeczenia TK w Dzienniku Ustaw przesłanka o ciężkim i nieodwracalnym upośledzeniu płodu przestanie być zgodna z prawem. Coraz więcej prawników mówi jednak o tym, że czwartkowe orzeczenie nie ma podstawy konstytucyjnej, bo w TK nie zasiadają legalnie wybrani sędziowie, tylko wskazani przez PiS dublerzy, którzy nie mają do tego prawa.

Zobacz wideo Sejm zajmie się projektem ustawy zaostrzającej prawo aborcyjne