Dziękujemy i Wspieramy Was. Łatwiej wydać 70 mln zł na wybory widmo, niż powiedzieć przepraszam

Drodzy pracownicy ochrony zdrowia. Dziękujemy za każdą sekundę Waszej ciężkiej walki z epidemią Covid-19 w naszym kraju. Z poruszeniem czytamy listy, które do nas wysyłacie. Dzięki Wam czytelnicy dowiadują się, jak wygląda walka na pierwszej linii. Z ogromnym podziwem #WspieramyWas.

Lekarzu, pielęgniarko, ratowniku medyczny, diagnosto, pracowniku sanepidu, pracowniku ochrony zdrowia - napisz do nas na adres: redakcjagazetapl@agora.pl. Pokaż nam, jak wygląda Wasza codzienna praca, podziel się z nami swoją perspektywą. Oddajemy Wam nasze łamy, bo to jest dziś nasza misja. Nie jesteśmy w stanie pojechać na front wojny z wirusem i relacjonować, jak wygląda walka z pandemią. Byłoby to nieodpowiedzialne i niebezpieczne. Wysyłajcie do nas nagrania, zdjęcia, informacje, raporty z codziennej walki z COVID-19. Tylko Wy możecie pokazać, jak podstępny jest koronawirus. Tylko Wy możecie nam wskazać, jak możemy Was teraz wesprzeć.

Dziesiątki poruszających listów, zdjęć i historii dotarło do naszej redakcji od  piątku. Wiele z nich wprost chwyta za gardło, jak chociażby wiadomość od onkolożki, która włożyła ogrom pracy i poświęcenia w zdanie egzaminu ze specjalizacji. "Medycyna i pomaganie ludziom było moim ogromnym marzeniem i w najgorszych snach bym nie pomyślała, że przyjdzie dzień, kiedy będę zastanawiała się nad rezygnacją z zawodu - napisała. 

Dziękujemy Pani za te słowa i jednocześnie wysyłamy wyrazy bezgranicznego wsparcia. Proszę pamiętać, że "ludzi dobrej woli jest więcej", a to, z jakim poruszeniem pisze Pani o swoim zawodzie, pokazuje całkowite oddanie pacjentom. Proszę pamiętać, że łatwo jest rzucać słowa na wiatr, tak samo jak łatwo wydaje się 70 milionów złotych na wybory kopertowe, które nigdy się nie odbyły. Dużo trudniej jest powiedzieć po prostu: przepraszam. Tym, którzy zarzucają medykom złą wolę albo negują konieczność walki z epidemią, dedykujemy listy, które już do nas dotarły:  

Lekarka o swojej pracy. "Oczywiście, że się boję. Nikt nie powinien decydować, czy mam prawo się bać"

Laryngolożka: Ostatnie miesiące są czasem zmarnowanym! Dawno powinny być rozstawione szpitale polowe

Pielęgniarka z OIOM-u: Po reanimacji i zgonie pacjenta nie mam chwili, żeby zebrać myśli

"Po zrobieniu 200 testów w 13 godzin, nie słyszymy nawet echa 'dziękuję'". Diagnostka o swojej pracy

Diagności o fatalnych warunkach pracy. "Zerowe poważanie zawodu", "praca za najniższą krajową"

Ewa wykonuje testy na koronawirusa. "Jesteśmy zmęczeni, wyeksploatowani, obciążeni fizycznie"

Państwa słowa i historie burzą pancerz kłamstw, jaki próbują tworzyć zarówno niektórzy politycy, jak i szarżujący koronasceptycy. Jest to niezwykle ważne zwłaszcza teraz, gdy testujemy granice wytrzymałości szpitali, pogotowia, służb sanitarnych, czy diagnostycznych.

Co piąty wykonany w Polsce test na COVID-19 daje pozytywny wynik, już ponad osiem tysięcy łóżek w szpitalach zajmują chorzy na COVID-19, a ponad 670 osób walczy o oddech pod respiratorami. Dodatkowo kwarantanną zostało objętych już ponad 300 tysięcy osób. System ochrony zdrowia stoi w obliczu ogromnego kryzysu. Lekarze, pielęgniarki, ratownicy, diagności, wszyscy pracownicy medyczni potrzebują dziś naszego ogromnego wsparcia. Jako Gazeta.pl sprzeciwiamy się jakiejkolwiek nagonce. Z poczucia misji dziennikarskiej dzielimy się z pracownikami ochrony zdrowia naszymi łamami. Prosimy, pokażcie nam, jak wygląda w rzeczywistości Wasza walka.