Koronawirus. Lekarze z Naczelnej Rady Lekarskiej pozdrawiają Stanisława Karczewskiego

Były marszałek Senatu, z wykształcenia lekarz radził, jak zwiększyć odporność i nie narażać się na ryzyko zakażenia koronawirusem. Według Stanisława Karczewskiego wystarczy aktywność fizyczna i jedzenie owoców. Na porady polityka PiS zareagowali już lekarze z NRL.

Stanisław Karczewski w rozmowie w RMF FM przekonywał, że w walce z koronawirusem bardzo ważne jest wspomaganie odporności. Były marszałek Senatu zalecał aktywność fizyczną, stosowanie się do obostrzeń oraz jedzenie warzyw i owoców. - Proponuję jabłka. "Jedno jabłko z wieczora i nie ma doktora" - mówił na antenie polityk z Prawa i Sprawiedliwości.

Naczelna Rada Lekarska odpowiada na zalecenia Stanisława Karczewskiego

Do zaleceń polityka odnieśli się członkowie Naczelnej Rady Lekarskiej. Na Twitterze NIL (Naczelna Izba Lekarska) pojawiły się zdjęcia lekarzy pozujących z jabłkami i pozdrowienia skierowane do Stanisława Karczewskiego.

Były marszałek Senatu został zapytany o swoje zalecenia na antenie TVN24. Stanisław Karczewski odpowiedział, że nie upiera się przy jabłkach, a jego wypowiedź związana była z tym, by bardziej dbać o zdrowie. - Wiele osób dziękowało mi za promocję jedzenia jabłek - dodał polityk.

Zobacz wideo Czy dojdzie do załamania systemu ochrony zdrowia? „Ogniskowo ono już występuje”

To nie jest jedyna wypowiedź polityka PiS, do której w ostatnim czasie odniosła się Naczelna Izba Lekarska. Wcześniej prezes, Andrzej Matyja, wezwał Jacka Sasina do przeproszenia środowiska lekarskiego. "Pana wypowiedź jest policzkiem wymierzonym całemu środowisku i podważa zaufanie do zawodu lekarza i lekarza dentysty. Panie Premierze, Polskie Lekarki i Lekarze oczekują od Pana przeprosin" - napisał w oświadczeniu Matyja.

Do tej pory jednak Jacek Sasin przeprosin nie wystosował, a nawet zwraca uwagę, że jest hejtowany. Poseł Prawa i Sprawiedliwości we wtorek powiedział, że u części środowiska lekarskiego występuje "brak woli w walce z epidemią koronawirusa".