Zbrodnia miłoszycka. Norbert Basiura wyszedł z aresztu. Jakie jest uzasadnienie sądu?

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu zgodził się, aby Norbert Basiura, którego skazano nieprawomocnym wyrokiem na 25 lat więzienia, wyszedł z aresztu. Sędziowie stwierdzili, że czekając na apelację, nie będzie on mataczył i próbował ucieczki.

Pod koniec września 2020 roku Norbert Basiura został skazany nieprawomocnym wyrokiem na 25 lat więzienia za gwałt i zabójstwo 15-letniej Małgorzaty K. z Jelcza-Laskowic. Taki sam wyrok usłyszał Ireneusz M. Obaj skazani nie przyznają się do udziału w zbrodni miłoszyckiej i utrzymują, że są niewinni. 

Sąd Apelacyjny: Nie ma realnej obawy przed ukryciem się lub ucieczką oskarżonego

Po tym, jak sędzia Sądu Okręgowego we Wrocławiu odczytał wyrok ws. Norberta Basiury, podjął decyzję, że zostanie on tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Jego obrońca złożył zażalenie w tej sprawie, a Sąd Apelacyjny we Wrocławiu się do niego przychylił i zadecydował, że Basiura może wyjść na wolność. Dlaczego?

- Sąd Apelacyjny uznał, że nie ma przesłanek do zastosowania tymczasowego aresztowania z uwagi na dotychczasową postawę oskarżonego, który odpowiadał z wolnej stopy i nie zakłócał biegu procesu. W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy nie podał żadnych okoliczności ani dowodu, który by uzasadniał wystąpienie realnej obawy przed ukryciem się lub ucieczką oskarżonego, a nie można tej okoliczności domniemywać - w rozmowie z Onetem powiedziała  rzeczniczka Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu sędzia Małgorzata Lamparska.

Zobacz wideo Zbigniew Ziobro: Ubolewam nad sytuacją Krzysztofa Komendy

Zbrodnia miłoszycka. Sąd skazał niewinnego człowieka

15-letnia Małgorzata K. zginęła w nocy z 31 grudnia 1996 roku na 1 stycznia 1997 roku. Dziewczyna została brutalnie zgwałcona i pozostawiona przez sprawców na 15-stopniowym mrozie. Poniosła śmierć w wyniku wykrwawienia i wyziębienia. W 2004 roku za winnego popełnienia tej zbrodni został uznany Tomasz Komenda. Skazano go na 25 lat więzienia, jednak po 18 latach odsiadki został on oczyszczony ze wszystkich zarzutów i wyszedł na wolność. W 2020 roku za zbrodnię miłoszycką skazano Norberta Basiurę i Ireneusza M.