Zbrodnia miłoszycka. Norbert Basiura wyszedł na wolność i zabrał głos

Zbrodnia miłoszycka. Nobert Basiura, który został skazany za gwałt i zabójstwo 15-letniej Małgorzaty K. zabrał głos po wyjściu na wolność. Po raz kolejny powtórzył, że jest niewinny i będzie walczył o swoje dobre imię.

Norbert Basiura (zgodził się na podawanie nazwiska) jest jednym ze skazanych za zabójstwo i gwałt 15-letniej Małgorzaty K. z Jelcza-Laskowic. Mężczyzna usłyszał wyrok 25 lat pozbawienia wolności, jednak jest on nieprawomocny. W poniedziałek 12 października Sąd Apelacyjny we Wrocławiu podjął decyzję, że Basiura może wyjść z aresztu i na wolności oczekiwać na rozpatrzenie apelacji i uprawomocnienie się wyroku. Uzasadnienie sądu, który zdecydował o wypuszczeniu Basiury na wolność, ma zostać przedstawione do wiadomości publicznej w czwartek, 15 października. 

Zbrodnia miłoszycka. Norbert Basiura: Nie zgwałciłem ani nie zabiłem Małgorzaty K. 

Norbert Basiura, który wrócił już do domu, skomentował całą sprawę w rozmowie z Wirtualną Polską. Podobnie jak podczas procesu, podkreślił, że jest niewinny. 

- Nie ukrywam swojego imienia i nazwiska, nie popełniłem żadnej zbrodni. Cieszę się, że mogłem wrócić do swojej rodziny: do żony i do dzieci. [...] Nie chcę komentować pobytu w areszcie. Każda chwila w zamknięciu jest ciężkim przeżyciem. Nie ukrywam i pewnie nie będzie to żadnym zaskoczeniem, że ten okres był i jest trudny dla mnie i dla moich bliskich. Mam to szczęście, że więź, która jest między nami, potrafi w dużym stopniu mi to wynagrodzić. Chciałem raz jeszcze podkreślić, że jestem niewinny - powiedział Norbert Basiura.

Skazany za tzw. zbrodnię miłoszycką powiedział także, że po wyjściu z aresztu otrzymał wiele telefonów od osób, które wierzą w jego niewinność. Stwierdził również, że on i jego rodzina nie spotykają się z hejtem, a ludzie z ich środowiska ich wspierają. 

- Tak jak już wielokrotnie podkreślałem: nie było mnie na tym podwórku. Nie zgwałciłem ani nie zabiłem Małgorzaty K. Wiem, że oskarżenie mocno uwypukla znaczenie opinii biegłych z zakresu DNA. Jednakże z treści tych dokumentów bynajmniej nie wynika, abym brał udział w zabójstwie Małgorzaty K. Te opinie, są opiniami nierzetelnymi, nieczytelnymi i zawierającymi wiele błędów. Myślę, że przyjdzie kiedyś ten czas, kiedy będę mógł powiedzieć znacznie więcej - powiedział Norbert Basiura i zaapelował do mieszkańców Miłoszyc, aby zgłosili służbom wszystko, co wiedzą o zbrodni sprzed lat. 

Zbrodnia miłoszycka. Tomasz Komenda niesłusznie spędził w więzieniu 18 lat

Tzw. zbrodnia miłoszycka wydarzyła się w noc sylwestrową 1996/1997. Tego dnia we wsi Miłoszyce pod Wrocławiem zginęła 15-letnia Małgorzata K. Dziewczyna została brutalnie zgwałcona, a następnie pozostawiona na mrozie i śniegu, gdzie umierała przez wiele godzin. W 2004 roku za tę zbrodnię został skazany Tomasz Komenda, który usłyszał wyrok 25 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna odsiedział 18-lat nałożonej na niego kary, po czym został uniewinniony. Sprawa wróciła na wokandę. We wrześniu 2020 roku Sąd Okręgowy we Wrocławiu skazał Norberta Basiurę i Ireneusza M. Obaj usłyszeli wyrok 25 lat pozbawienia wolności, który nie jest prawomocny. 

Więcej o: