Ok. 1,5 tys. interwencji straży pożarnej w związku z silnym wiatrem. Tysiące gospodarstw bez prądu

Do godz. 18 Państwowa Straż Pożarna odnotowała 1435 interwencji w zwiazku z silnym wiatrem. Taką informację przekazał na Twitterze Grzegorz Świszcz, zastępca dyrektora Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

Najwięcej interwencji odnotowano w województwie mazowieckim - 305 i małopolskim - 273. Bez prądu (według stanu na godz. 18) pozostawało około 68 tys. 900 odbiorców - 35 tys. w województwie mazowieckim, 16 tys. w warmińsko-mazurskim, 8,6 tys. w małopolskim i 4,8 tys. w podlaskim.

Działania strażaków polegały m.in. na usuwaniu powalonych drzew, połamanych konarów, udrażnianiu szlaków komunikacyjnych i przepustów przy drogach.

Wiejący w Tatarach z prędkością 180 kilometrów na godzinę halny łamał drzewa i między innymi zablokował dojście z Zakopanego do Morskiego Oka. Strażacy cały dzień usuwali z tras powalone przez wiatr drzewa. - Trudna sytuacja jest też dlatego, że dużo drzew jest tam uszkodzonych przez kornika. Te drzewa są suche i jeśli powieje wiatr, łamią się jak zapałki - wyjaśniał w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową rzecznik Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej st. kpt. Krzysztof Batorski.

Pogoda w nocy z niedzieli na poniedziałek

Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, w nocy z niedzieli na poniedziałek wiatr będzie już słaby i umiarkowany. W Sudetach jego prędkość może jednak wynieść w porywach do 100 kilometrów na godzinę.

"W nocy zachmurzenie małe i umiarkowane, okresami na południowym wschodzie oraz na Pomorzu duże i tam przelotne opady deszczu. Na północy i wschodzie miejscami mgły ograniczające widzialność do 200 metrów" - zapowiada IMGW.

Temperatura wynosić będzie od 7 do 14 stopni Celsjusza.

Zobacz wideo Maciejewska: Nasz program zakładał odejście od węgla do 2035. Wszyscy pukali się w głowę