Polskie Radio 24 zrezygnowało z rozmowy z ks. Isakowiczem-Zaleskim. "Cenzura jest porażająca"

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, duchowny katolicki obrządków ormiańskiego i łacińskiego, miał być w czwartek wieczorem gościem Polskiego Radia 24. Tematem rozmowy mieli być Ormianie i kościół ormiański w spornym Górskim Karabachu. "Przed chwilą dostałem telefon z PR24, że jest 'zapis' ze strony dyrekcji i audycja zostaje zdjęta" - poinformował ksiądz na Twitterze.

"Dziś o 19.00 w Polskim Radiu 25 będę mówić o konflikcie między Armenią a Azerbejdżanem o Górski Karabach. Czy jest to wojna islamu z chrześcijaństwem?" - zapowiadał przed kilkoma godzinami na Twitterze ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Rozmowa miała dotyczyć "Ormian i kościoła ormiańskiego".

Ostatecznie duchowny nie pojawił się w programie. "Przed chwilą dostałem telefon z Polskiego Radia 24, że jest 'zapis' ze strony dyrekcji i audycja zostaje zdjęta. Jak mówił W. Churchill, 'Ropa jest ważniejsza od krwi Ormian'" - skomentował ksiądz w mediach społecznościowych.

"Inna sprawa, cenzura w polskich mediach publicznych jest porażająca" - dodał.

Polskie Radio 24 jak dotąd nie zareagowało na wpis księdza.

Konflikt między Armenią a Azerbejdżanem

W czwartek Rosja, Francja i Stany Zjednoczone wezwały Armenię i Azerbejdżan do zawieszenia działań zbrojnych w Górskim Karabachu. W separatystycznej enklawie na Kaukazie Południowym od niedzieli oddziały separatystów, wspieranych przez armeńską armię odpierają ataki azerbejdżańskich jednostek. Według oświadczeń władz w Erywaniu, Stepanakercie i Baku, wśród żołnierzy i cywilów są zabici i ranni.

Rosja, Francja i Stany Zjednoczone współprzewodniczą Grupie Mińskiej OBWE, która od 1992 roku monitoruje konflikt ormiańsko-azerski w Górskim Karabachu. Jak poinformowały służby prasowe Kremla, prezydenci Władimir Putin, Emmanuel Macron i Donald Trump omówili telefonicznie sytuację w separatystycznej enklawie i wezwali zwaśnione strony do przerwania działań zbrojnych oraz rozpoczęcia pokojowych negocjacji.

Jednocześnie Moskwa i Paryż poinformowały, że mają dowody na udział w konflikcie najemników walczących wcześniej na południu Turcji i w Syrii. Jak przypomniało radio Echo Moskwy, Turcja otwarcie popiera wojskową operację Azerbejdżanu, który dąży do przejęcia kontroli nad Górskim Karabachem.

Zobacz wideo Wicerzecznik PiS o roli Jarosława Kaczyńskiego w rządzie