Radomsko. 16-letni Marokańczyk przez dwa dni jechał pod naczepą ciężarówki

16-letni obywatel Maroka przez dwa dni jechał pod naczepą tira i nielegalnie dostał się na terytorium Polski. Zdezorientowanemu nastolatkowi pomógł mieszkaniec Radomska, który przed przyjazdem policji dał mu jedzenie, picie i pieniądze na drobne zakupy.

Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Radomsku około godziny 20:00 w niedzielę 27 września policjanci otrzymali informację o młodym mężczyźnie, który potrzebuje pomocy. Obcokrajowiec zwrócił na siebie uwagę innych, gdy znajdował się na parkingu dla samochodów ciężarowych w Radomsku w województwie łódzkim.

16-latek z Maroka przez dwa dni jechał pod naczepą tira. Z ciężarówki wyszedł dopiero w Polsce

Przybyli na miejsce policjanci ustalili, że 16-latek najprawdopodobniej jest obywatelem Maroka. Mężczyzna nie znał polskiego i słabo mówił po angielsku. Nie miał też przy sobie żadnych dokumentów.

Nastolatek powiedział funkcjonariuszom, że do Polski dotarł schowany pod naczepą samochodu ciężarowego, który wyruszył z Serbii. Według niego podróż trwała dwa dni. 16-latek był wychłodzony oraz skarżył się na ból rąk i nóg. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia, którą przetransportowano go do szpitala. Lekarz ocenił, że jego stan zdrowia nie wskazuje na konieczność hospitalizacji.

Policjanci w komunikacie wyróżnili też empatyczne zachowanie mężczyzny, który powiadomił policję o pobycie cudzoziemca. Mieszkaniec Radomska zaopiekował się 16-latkiem do przyjazdu policjantów - kupił mu ciepłą kawę, jedzenie oraz dał pieniądze na drobne zakupy.

16-latek zostanie przekazany do placówki Straży Granicznej w Łodzi, gdzie będą wykonywane dalsze czynności z jego udziałem. Policjanci muszą ustalić jego tożsamość, obywatelstwo oraz to, w jaki sposób przekroczył granicę i gdzie chciał dojechać.

Zobacz wideo Trzech Rosjan próbowało nielegalnie przekroczyć granicę polsko-rosyjską. Wszystko nagrały kamery