Tatry. Turyści wyrzucali śmieci do wiader na wodę dla koni. Pomylili je z koszami

W Dolinie Kościeliskiej przy zejściu z Jaskini Mroźnej ustawione zostały wiadra na wodę dla koni. Turyści pomylili je jednak z koszami na śmieci. Całą sytuację opisuje na Facebooku wolontariuszka Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Przy górskich szlakach, także na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego, nie ma ustawionych koszy na śmieci. Ma to związek z tym, że wyrzucane przez ludzi opakowania czy resztki jedzenia mogłyby przyciągać dzikie zwierzęta. Niestety osoby wybierające się na wycieczki górskie często wyrzucają śmieci na szlaku, by nie znosić ich z powrotem na dół.

Tatry. Turyści wyrzucili śmieci do wiader z wodą dla koni

W ostatnią sobotę wolontariuszka Tatrzańskiego Parku Narodowego natknęła się na wiadra na wodę dla koni, które były zapełnione śmieciami. Wiadra te ustawiono specjalnie przy zejściu z Jaskini Mroźnej w Dolinie Kościeliskiej, gdzie zwierzęta zazwyczaj odpoczywają po przebytej trasie.

"Turyści niewłaściwie odczytali zastosowanie wiader. Tu panuje zasada: jeden śmieć zainicjuje, że miejsce zaraz zapełnia się kolejnymi" - napisano pod zdjęciem. Na fotografii widać, że do wiader trafiły puste butelki, opakowania po jedzeniu ale też niedopałki. Także portal Aktualne warunki w górach przypomina, że w Tatrach nie ma śmietników i by brać to pod uwagę, wybierając się na wycieczki w te rejony.

Co roku z tatrzańskich szlaków pracownicy TPN i wolontariusze znoszą nawet 20 ton śmieci

W 2019 roku w ramach ósmej edycji akcji Czyste Tatry wolontariusze znieśli z tatrzańskich szczytów około 600 kilogramów śmieci. - Posprzątaliśmy wszystkie szczyty i szlaki tatrzańskie to jest 300 km szlaków i 139 szczytów, a także okolice Tatrzańskiego Parku Narodowego. Co nas cieszy najbardziej, to fakt, że z roku na rok wzrasta świadomość ekologiczna turystów i obserwujemy, że śmieci pozostawionych w górach jest coraz mniej - mówił rok temu organizator akcji i kierowca rajdowy Rafał Sonik. Od początku akcji z Tatr zniesiono już blisko 5 ton odpadów. 

Skala problemu jest jednak większa. Co roku pracownicy TPN i wolontariusze, nie licząc akcji Czyste Tatry, usuwają ze szlaków do nawet 20 ton śmieci pozostawianych przez turystów. W wyrzuconych na trasach opakowaniach po jedzeniu i butelkach bardzo często znajdowane są martwe zwierzęta - myszy, małe gryzonie i tysiące owadów. Za zaśmiecanie szlaków grozi mandat w wysokości od 50 do 500 złotych. 

Zobacz wideo Kilkaset zużytych opon oraz zbiorniki po paliwie. Nielegalne składowiska śmieci w gminie Purda