Konstantynów Łódzki. Auto wpadło do domu. "Gdybym nie poszła do łazienki, byłabym pod tym samochodem"

Do bardzo groźnego zdarzenia doszło w niedzielę późnym wieczorem w Konstantynowie Łódzkim (woj. łódzkie). Samochód osobowy wybił się na krawężniku, przeleciał przez barierki i wpadł przez okno do budynku mieszkalnego.

Miejscowa Ochotnicza Straż Pożarna przekazała, że do wypadku doszło około godziny 23:30. Jadący ulicą Kilińskiego samochód nie zatrzymał się na skrzyżowaniu i uszkodził jeden z budynków mieszkalnych.

Konstantynów Łódzki. Strażacy wyciągali kobietę z auta

- W chwili naszego przybycia poza budynkiem znajdowały się już cztery osoby, kolejne pięć zostało ewakuowanych przez naszych strażaków - informuje OSP Konstantynów Łódzki.

Jak się okazało, w samochodzie osobowym uwięziona była jedna kobieta. Do jej wyciągnięcia niezbędne było usunięcie dachu pojazdu. Następnie przewieziono ją do szpitala w Łodzi, jednak z uwagi na jej stan zdrowia niemożliwe było przeprowadzenie badania alkomatem.

Konstantynów Łódzki. Mieszkanka miała mnóstwo szczęścia

W rozmowie z Polsatem News mieszkanka pechowego domu, pochodząca z Ukrainy pani Tamara opisała całą sytuację. - Jestem z Donbasu, uciekłam przed wojną, od czterech lat wynajmuję to mieszkanie. Kiedy to się zdarzyło, byłam w mieszkaniu. Chwilę przed tym przeglądałam dokumenty i poszłam do łazienki, chciałam się już tu położyć spać - mówiła.

Po usłyszeniu przeraźliwego hałasu, kobieta wyszła z łazienki. - Nie rozumiałam, co się stało. Ktoś krzyknął: Tamara, żyjesz? Odpowiedziałam: tak, co się stało. A ktoś mówi: samochód wjechał do pokoju. Na noc dali nam pokój. Ręce, nogi i głowę mam, jakoś to będzie. Gdybym nie poszła do łazienki, byłabym pod tym samochodem - dodała kobieta.

Zobacz wideo Warszawa planuje remont Trasy Łazienkowskiej