Sprawa ks. Jana A. z "Tylko nie mów nikomu". Prokuratura umorzyła sprawę

Prokuratura Okręgowa w Kielcach umorzyła śledztwo w sprawie księdza Jana A., który po latach został oskarżony o molestowanie nieletniej dziewczynki. Historia duchownego przedstawiona została w filmie braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu".

Informację o umorzeniu śledztwa jako pierwsza podała kielecka "Gazeta Wyborcza". - W zakresie, w którym mieliśmy ujawnioną pokrzywdzoną, śledztwo zakończyło się umorzeniem z powodu przedawnienia. Co do czynów pozostałych, czyli podejrzenia, że były jeszcze inne ofiary, zostało umorzone z powodu braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie przestępstwa. Nie zdołaliśmy ujawnić żadnej osoby, która byłaby takimi czynami pokrzywdzona - powiedział dziennikowi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach Daniel Prokopowicz.

Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie księdza przedstawionego w dokumencie "Tylko nie mów nikomu"

Ksiądz Jan A. zmarł w marcu tego roku w wieku 85 lat. Po śmierci duchownego kuria kielecka nie wydała żadnego specjalnego komunikatu, dlatego informacja o jego śmierci pojawiła się w mediach dopiero w maju.

Jan A. został przedstawiony w filmie braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu". 39-letnia ofiara księdza nagrała ukrytą kamerą spotkanie z duchownym. W rozmowie ksiądz dał do zrozumienia, że wówczas 7-letnia Ania nie była jedyną jego ofiarą. W czasie kręcenia dokumentu mężczyzna mieszkał już w Domu Księży Emerytów.

- Z materiału filmowego wynika, że oprócz czynów z udziałem tej kobiety mogło dojść do popełnienia innych przestępstw - mówił rzecznik prokuratury Daniel Prokopowicz w czerwcu 2019 roku. Sprawę przeciwko księdzu Janowi A. wszczęto w kierunku artykułu 197 paragrafu 2 Kodeksu karnego, który mówi o doprowadzeniu przemocą, groźbą lub podstępem "innej osoby do poddania się innej czynność seksualnej lub wykonania takiej czynności".

Zobacz wideo Sekielski: Ofiary mówią, że razem z tym filmem zostawiają część traumy za sobą