Gowin komentuje odejście Emilewicz. "Różnice narastały od dłuższego czasu". Zapowiada nowy resort

- Od dłuższego czasu narastały różnice między Jadwigą Emilewicz a resztą partii - tak Jarosław Gowin skomentował odejście wicepremierki z Porozumienia. Emilewicz pozostaje w klubie PiS, ale z nieoficjalnych informacji wynika, że w najbliższym czasie do partii nie wstąpi.

Jadwiga Emilewicz poinformowała w sobotę, że opuszcza Porozumienie Jarosława Gowina. Wicepremierka podkreśliła, że pozostanie w klubie parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości jako posłanka niezrzeszona.

Jadwiga Emilewicz odchodzi z Porozumienia. Komentarz partii

Do decyzji Emilewicz odniosła się rzeczniczka Porozumienia Magdalena Sroka. "Usłyszeliśmy dziś, że Jadwiga Emilewicz zrezygnowała z członkostwa w Partii Porozumienie Jarosława Gowina. Była to jej osobista decyzja. Jej postępowanie w różnych sytuacjach świadczyło o stopniowym odchodzeniu od programu naszego ugrupowania. Życzymy wszystkiego dobrego na nowej drodze politycznego życia" - napisała na Twitterze.

Gowin o Emilewicz: Zachowywała się inaczej niż pozostali posłowie Porozumienia

W "Gościu Wiadomości" TVP Info krótko do decyzji wiceszefowej rządu odniósł się Jarosław Gowin. - Od dłuższego czasu narastały różnice między Jadwigą Emilewicz a resztą partii, w ważnych głosowaniach zachowywała się inaczej niż pozostali posłowie Porozumienia. Bardzo cenię dorobek Jadwigi Emilewicz, życzę jej powodzenia na dalszej drodze politycznej - powiedział.

Zobacz wideo Wicepremier Jadwiga Emilewicz gościnią Zielonego Poranka Gazeta.pl

Wszystko wskazuje na to, że Emilewicz pożegna się ze stanowiskiem minister rozwoju. Gowin również na antenie TVP Info zapowiedział bowiem powstanie "dużego resortu", za który będzie odpowiadało Porozumienie. - To będzie resort rozwoju, pracy, budownictwa, turystyki. Minister, stojący na czele tego resortu, będzie w randze wicepremiera - stwierdził. 

Jakie wobec tego dalsze losy czekają Emilewicz? Według "Faktów" TVN, na razie nie wstąpi do Prawa i Sprawiedliwości i zostanie posłanką niezrzeszoną (choć w klubie PiS). Partia ma szukać sposobu, by formalnie mogła przyjąć ją w swoje szeregi - dotychczasowe porozumienie między koalicjantami zabraniało partiom odbieranie sobie posłów. - Jesteśmy otwarci na takie osoby i czekamy na panią premier - przyznał w "Faktach" Waldemar Buda z PiS.