Zbrodnia w Miłoszycach. Dziś wyrok ws. zgwałcenia i zabójstwa 15-latki, za którą skazano Tomasza Komendę

Sąd Okręgowy we Wrocławiu wyda wyrok w sprawie gwałtu i zabójstwa sprzed 23 lat. Na ławie oskarżonych zasiadło dwóch mężczyzn. Wcześniej za zbrodnię w Miłoszycach niesłusznie skazany został Tomasz Komenda.

Jak informuje tvn24.pl w piątek 25 września Sąd Okręgowy we Wrocławiu ogłosi wyrok w sprawie zbrodni miłoszyckiej. Za zgwałcenie i zabójstwo 15-letniej Małgosi sprzed 23 lat podejrzewani są dwaj mężczyźni. Prokuratura żąda dla jednego z nich, Ireneusza M., kary dożywocia. Norbertowi Basiurze (który się zgodził na publikację danych i wizerunku) grozi natomiast 25 lat pozbawienia wolności.

Sąd we Wrocławiu wyda wyrok po 23 latach od zbrodni w Miłoszycach

- Nie znałem Małgorzaty K. Nie pamiętam jej z dyskoteki, nie wyprowadzałem jej z dyskoteki, nie zgwałciłem i nie zamordowałem Małgorzaty K. Cały akt oskarżenia oparty jest na zlepku domysłów prokuratora. Jestem niewinny - mówił podczas rozprawy Ireneusz M. Drugi z oskarżonych też podkreśla, że nie ma żadnego związku z tą sprawą. O uniewinnienie mężczyzn wnioskują także ich obrońcy.

Sprawa dotyczy wydarzeń z nocy sylwestrowej z 1996 roku. 15-letnia Małgosia miała spędzić pierwszą imprezę noworoczną poza domem. Na zabawę pojechała z przyjaciółką do oddalonych o kilka kilometrów Miłoszyc. Na miejscu bawiła się w gronie swoich znajomych. Dziewczyna zaczęła się źle czuć po tym, jak wypiła piwo. Później poczuła się jeszcze gorzej i po pierwszej w nocy wyszła na dwór w towarzystwie poznanego na dyskotece chłopaka. Wtedy podszedł do nich nieco starszy mężczyzna, który powiedział, że nazywa się Irek i jest bratem 15-latki, którą odprowadzi do domu.

Gdy nastolatka nie wróciła do domu nad ranem, rodzice zaczęli poszukiwania. Pojechali do Miłoszyc, gdzie sprawdzili klub i okolice. W końcu zawiadomili policję, nie przerywając poszukiwań. Po godzinie 13 odnaleziono zwłoki 15-latki. Za przyczynę zgonu uznano zgwałcenie, wykrwawienie i zamarznięcie. Przy dziewczynie znaleziono czapkę z kilkoma włosami. Na jej ciele znaleziono też ślad zębów.

Oskarżeni, w porównaniu do Tomasza Komendy, byli w Miłoszycach gdy doszło do zabójstwa

W 2000 roku śledczy zainteresowali się Tomaszem Komendą. Chociaż 12 osób potwierdziło, że sylwestra spędził we Wrocławiu, mężczyzna został oskarżony o gwałt i morderstwo. W 2004 roku został skazany na 25 lat więzienia, chociaż nigdy nie przyznał się do winy.

W 2017 roku pojawiły się nowe dowody, które wskazywały na winę Ireneusza M., który odsiadywał wówczas wyrok za inne gwałty. Mężczyzna już w 1997 roku przyznał śledczym, że był na dyskotece i posesji, gdzie zamordowano dziewczynę, bo trzymał tam alkohol i rower. Drugi z oskarżonych w sylwestra 1997 roku był ochroniarzem w dyskotece, w której bawiła się nastolatka. W maju 2018 roku, po 18 latach w więzieniu, Tomasz Komenda został uznany za niewinnego.

Zobacz wideo „25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy” - oficjalny polski zwiastun