Twórca rzeźby z papieżem o swoich motywach: Do tej pory nie pozbyliśmy się z ulic czerwonych złogów

- Od wielu lat miałem sobie za złe, że na tę instalację czekałem tak długo - przyznaje Jerzy Kalina, autor głośnej rzeźby prezentującej Jana Pawła II trzymającego głaz nad czerwoną wodą. Jak stwierdził w rozmowie z Onetem, jednym z powodów powstania instalacji są "ekscesy z symbolami religijnymi".

Instalacja "Zatrute źródło" Jerzego Kaliny została oficjalnie odsłonięta w czwartek na dziedzińcu Muzeum Narodowego w Warszawie. "Zatrute źródło" ma być odpowiedzią na rzeźbę Maurizio Cattelana "La Nona Ora" z 1999 roku, która prezentowała papieża Jana Pawła II przygniecionego przez meteoryt.

W przypadku "Zatrutego źródła", głaz jest trzymany przez papieża nad czerwoną wodą.

- Od wielu lat miałem sobie za złe, że na tę instalację czekałem tak długo. Wybrałem to miejsce, bo jest tu woda, która ma rozbudowaną symbolikę. Źródło, chrzest w Jordanie, Morze Czerwone, wreszcie – Morze Martwe. Źródłem jest też nasz dom, rodzina, w których jest zapisana nasza kultura - tłumaczył Kalina podczas czwartkowej uroczystości.

- Dziękujemy Jerzemu Kalinie, że instalacja jest tak żywo obecna w kulturze popularnej - komentował p.o. Dyrektora MNW dr hab. Łukasz Gaweł, prof. UJ.

Jerzy Kalina o "ekscesach z symbolami religijnymi"

O motywach stworzenia instalacji Jerzy Kalina rozmawiał m.in. z redakcją Onetu. Artysta stwierdził, że "do tej pory nie pozbyliśmy się z polskich ulic czerwonych złogów".

- Znów do głosu dochodzi grupa radykalnych ludzi, których mentorzy z wyżyn pierwszomajowych trybun słali maszerującemu ludowi najlepszą z możliwych socjalistyczną nowinę. Teraz widzimy, jak z czerwonej flagi towarzystwo przeszło na tęczową. Chciałbym, żeby skończyły się te ekscesy z symbolami religijnymi - powiedział portalowi. Kalina najprawdopodobniej nawiązywał w ten sposób np. do ubiegłorocznego Marszu Równości w Gdańsku, podczas którego uczestnicy mieli ze sobą rysunek waginy imitujący Najświętszy Sakrament. 

- Dotyka mnie to osobiście. Zaczynam się czuć, jak w barbarii. To jeden z ważnych powodów, dla których powstała ta praca - powiedział artysta.

Instalację będzie można oglądać do 8 listopada.

Jerzy Kalina urodził się w 1944 r., jest scenografem i twórcą instalacji oraz performance'ów. Jest autorem m.in. pomnika ofiar tragedii smoleńskiej na placu Piłsudskiego w Warszawie, a także projektu nagrobka ks. Jerzego Popiełuszki.

Zobacz wideo Ryszard Czarnecki o powrocie Jarosława Kaczyńskiego do rządu