Rzecznik ministerstwa zdrowia tłumaczy wzrost zakażeń. "Efekt zwiększonych kontaktów międzyludzkich"

- To efekt zwiększonych kontaktów międzyludzkich (...) Nie ma dużych ognisk zakażeń - tak rzecznik ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz skomentował odnotowany w czwartek rekord zakażeń koronawirusem. Odnotowano aż 1136 nowych przypadków SARS-CoV-2, poinformowano też o kolejnych 25 ofiarach śmiertelnych.

Rzecznik ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz na konferencji prasowej odniósł się do najnowszego rekordu zakażeń koronawirusem w Polsce. W czwartek poinformowano o największej liczbie nowych przypadków od początku epidemii - odnotowano ich aż 1136, a zmarło kolejnych 26 osób, które były w wieku od 43 do 92 lat.

Zobacz wideo Wanda Nowicka o projekcie ustawy ws. bezkarności urzędników: To będzie tarcza antyrakietowa dla osób bliskich władzy

Andrusiewicz o rekordzie zakażeń: Efekt zwiększonych kontaktów międzyludzkich

- Cały czas podkreślamy, że nie ma dużych ognisk zakażeń, cały czas to są ogniska rozdrobnione, których jest wiele. To jest efekt zwiększonych kontaktów międzyludzkich i logiczna konsekwencja większej liczby spotkań, kontaktów - powiedział Andrusiewicz, pytany o czwartkowy rekord. Jak dodał, większość z odnotowanych przypadków nie ma ostrego przebiegu.

Dla nas najważniejsze jest obłożenie w szpitalach. Po pierwsze pod kątem zajętych covidowych łóżek, po drugie respiratorów. Tutaj mamy pełną wydolność. Cały czas rejestrujemy, że nowe przypadki są mało objawowe, bądź bezobjawowe

- dodał, podkreślając, że wzrastająca od kilku dni liczba zgonów to wynik ciężkiego przebiegu zakażeń sprzed dwóch, trzech tygodni.

Od początku epidemii w Polsce odnotowano 82 809 przypadków koronawirusa. Zmarło 2369 zakażonych.