Sulęcin. Niemowlę nie mogło złapać oddechu. Policjant wbiegł z maluchem na izbę przyjęć [WIDEO]

Policjanci z Sulęcina wykazali się niezwykłą szybkością działania. Funkcjonariusze zabrali sine i duszące się dziecko do szpitala, a dzięki ich zdecydowanej reakcji udało się uratować 10-miesięcznego chłopca.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek 21 września w Sulęcinie (województwo lubuskie). Dwóch funkcjonariuszy patrolowało ulicę Emilii Plater. W pewnym momencie dostrzegli, że na parking przy jednym z marketów wybiegli rodzice z dzieckiem na rękach. Para wołała o pomoc, ich 10-miesięczne dziecko miało problemy z oddychaniem. Policjanci nie tracili czasu i od razu ruszyli na pomoc.

Sulęcin. 10-miesięczny chłopiec nie mógł złapać oddechu. Policjanci pobiegli na pomoc

Policjanci zabrali zrozpaczonych rodziców oraz 10-miesięcznego chłopca do radiowozu i ruszyli w kierunku Szpitala Powiatowego w Sulęcinie. Po drodze użyli sygnałów świetlnych i dźwiękowych, dzięki czemu udało się szybciej dostać na miejsce.

- W pewnym momencie, to policjant przejął chłopca z rąk matki i ze wszystkich sił biegł z nim w kierunku oddziału ratunkowego. Tam, na malucha czekał już zespół medyczny, który zdołał ustabilizować funkcje życiowe dziecka – przekazała Komenda Powiatowa Policji w Sulęcinie.

Moment, w którym jeden z funkcjonariuszy biegnie przez korytarz z dzieckiem na rękach uwieczniła kamera monitoringu. Na nagraniu widać, jak policjant pędzi przez szpital, a za nim podążają rodzice dziecka oraz pielęgniarka. Policjanci przyznali, że była to dla nich wyjątkowo stresująca sytuacja. Jeden z nich dodał, że widok małego chłopca próbującego złapać oddech pozostanie na długo w jego pamięci.

Zobacz wideo 10-miesięczny chłopiec nie mógł złapać oddechu. Policjanci pobiegli na pomoc