Na posesję w Luboniu spadł z nieba metalowy przedmiot. Okazało się, że to część samolotu F-16

Trwa wyjaśnianie przyczyn incydentu, do którego doszło 10 września w Luboniu w Wielkopolsce. Jak informuje "Gazeta Wyborcza", na jedną z posesji spadła metalowa część samolotu F-16, która odbiła się od bramy, a następnie uderzyła w zaparkowany samochód. Nikomu nic się nie stało, a właściciel pojazdu oszacował straty na ok. 2,5 tys. zł.

Mieszkaniec Lubonia wezwał policję, gdy zorientował się, że z nieba na jego posesję spadł metalowy przedmiot z napisem "Lockheed Martin" (nazwa amerykańskiego koncernu zbrojeniowego), odbił się od bramy, a następnie uderzył w jego samochód - informuje "Gazeta Wyborcza". Policja powiadomiła żandarmerię wojskową, w sprawę została zaangażowana Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego.

Rzeczniczka 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu kpt. Anna Issel potwierdziła w rozmowie z "GW", że tego dnia doszło do "samoczynnego oderwania się elementu uzbrojenia treningowego" od jednego z samolotów F-16 przelatujących nad Luboniem. Na razie nie wiadomo, dlaczego doszło do oderwania się części.

Właściciel auta oszacował straty na 2,5 tys. zł.

Zobacz wideo Najgroźniejsza polska broń w chmurach. Pierwsze zdjęcia F-16 gotowych do walki