Wielki pożar w Sosnowcu. Palą się pojemniki z nieznaną substancją. Prezydent apeluje do mieszkańców

Pożar wybuchł w Sosnowcu przy ulicy Radocha. Palą się pojemniki z nieznaną substancją, prawdopodobnie chemikaliami. Jak informuje "Dziennik Zachodni", akcja gaśnicza może potrwać jeszcze kilka godzin.

- Na miejscu pracuje kilkanaście zastępów straży pożarnej, wciąż dojeżdżają nowe - poinformował straszy kapitan Tobiasz Klama ze śląskiej straży pożarnej.

Sytuacja nie została jeszcze opanowana, a płonąca ciecz zagraża znajdującym się w pobliżu magazynom ze zbiornikami z paliwem i samochodami ciężarowymi. Straż pożarna nie ma informacji o osobach poszkodowanych.

Zobacz wideo Pożary składowisk odpadów. Polska stała się śmietnikiem Europy?

Pożar w Sosnowcu. Apel prezydenta

Na razie nie wiadomo co jest przyczyną pożaru. Mieszkańcy są proszeni o niewychodzenie z domów i nieotwieranie okien. 

- Bardzo proszę o pozostanie w domach i zamknięcie okien oraz o maksymalne ułatwianie przejazdu wszystkim służbom - apeluje na Facebooku prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński. 

>>>Aktualizacja

"Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego informuje, że nie ma bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia i życia jednak zalecanie jest pozostanie w domu i zamkniecie okien" - przekazał na Facebooku prezydent Sosnowca. Podobne zalecenia dotyczą jeszcze Dąbrowy Górniczej oraz powiatów: będzińskiego, myszkowskiego i zawierciańskiego.

Zdjęciami z akcji gaśniczej podzielili się strażacy w OSP w Dąbrówce Małej.

"Bardzo duży płomień objął składowisko chemikaliów w plastikowych pojemnikach. Na miejscu jest policja z Sosnowca, straż pożarna i z Mysłowic, i z Sosnowca. Wszystko dzieje się przy szlaku kolejowym Sosnowiec-Sławków, który został zamknięty" - mówi informator "Dziennika Zachodniego". Gaszenie pożaru może potrwać jeszcze kilka godzin.