Prokuratura wszczęła postępowanie ws. hodowli norek w Góreczkach. Chodzi o fermę Wójcików

Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa, prokuratura wszczęła śledztwo po emisji materiału Onetu pt. "Krwawy biznes futerkowców", przedstawiającego koszmarne warunki w jakich hodowane są norki.

W reportażu Janusza Schwertnera, dziennikarza Onetu, widać fermę, której właścicielem jest Szczepan Wójcik i jego brat, a w niej zwierzęta z wygryzionym futrem, martwe i z wnętrznościami na wierzchu. Nagrania wykonane zostały przez aktywistę, który zatrudnił się na fermie na ponad dwa miesiące. Sam Wójcik czterokrotnie odmówił komentarza do tego filmu. Po publikacji materiału Onetu złożył zawiadomienie do Głównego Lekarza Weterynarii, aby przeprowadził pełen audyt fermy. Po wtorkowej kontroli nie stwierdzono żadnych "uchybień, które nakazywałyby podjęcie działań". Zdaniem przeprowadzającego kontrolę zwierzęta są zadbane i hodowane w dobrych warunkach.

Czytaj także: Kim jest Szczepan Wójcik? Lider branży futrzarskiej czuje się zdradzony przez PiS

Będzie postępowanie prokuratury

W środę rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim Maciej Meler poinformował, że Prokuratura Rejonowa w Krotoszynie wszczęła śledztwo, jak cytuje Onet, "w celu weryfikacji informacji pojawiających się w przestrzeni medialnej na temat hodowli norek w Góreczkach".

We wtorek lider Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zapowiedział zmiany legislacyjne dotyczące hodowli zwierząt futerkowych. Nowe przepisy mają także ograniczyć m.in. ubój rytualny w Polsce, który miałyby odbywać się jedynie na potrzeby związków wyznaniowych. Projekt wprowadza również zmiany w zakresie funkcjonowania schronisk dla zwierząt. Miałyby one być prowadzone wyłącznie przez jednostki samorządowe lub organizacje pożytku publicznego. Zmiany zakładają również ograniczenie możliwości trzymania zwierząt na uwięzi.

Zobacz wideo "Piątka dla zwierząt" PiSu. Jarosław Kaczyński zapowiada zakaz hodowli zwierząt futerkowych
Więcej o: