Gdańsk. Wstrzymano lot do Grecji. Tuż przed startem pasażerka powiedziała, że ma koronawirusa

Chwilę przed odlotem pasażerka samolotu, który miał lecieć z Gdańska do Kalamaty w Grecji, poinformowała o pozytywnym wyniku testu na koronawirusa. Lot wstrzymano.

Sama pasażerka o wyniku testu na koronawirusa miała dowiedzieć się tuż przed wystartowaniem. Jak podaje TVN24, wszystkich pasażerów, którzy wraz z nią przebywali w samolocie, odesłano do domów.

Gdańsk. Przez koronawirusa wstrzymano lot do Grecji

- Byliśmy już na pokładzie samolotu. Maszyna podchodziła już do startu. W pewnym momencie zatrzymaliśmy się, a pilot przekazał informację, że ze względów zdrowotnych jednego z pasażerów, musimy się zatrzymać i poczekać - powiedział stacji Paweł Strzelecki, jeden z pasażerów. - Od jednej ze stewardes dowiedzieliśmy się, że jedna z osób ma koronawirusa - dodał.

Zobacz wideo O czym musimy pamiętać, jeśli wybieramy się w podróż publicznym środkiem transportu?

Jak wyjaśnił, pasażerowie musieli następnie skontaktować się z sanepidem i na własną rękę dotrzeć do domów, unikając po drodze kontaktu z ludźmi. Według niego tylnymi drzwiami wyprowadzono z pokładu samolotu trzy osoby.

"Wydawało się, że część pasażerów poleci"

- Długo wydawało się, że jednak część pasażerów poleci. Wiemy już jednak na pewno, że samolot dziś do Kalamaty nie poleci - powiedziała wieczorem "Gazecie Wyborczej" Agnieszka Michajłow, rzeczniczka prasowa Portu Lotniczego w Gdańsku. - To pierwszy taki przypadek, kiedy już na pokładzie okazało się, że jeden z pasażerów jest zakażony - dodała.

Więcej o: