Burze i "prawdopodobnie" trąba powietrzna w Polsce. Jedna osoba nie żyje, tysiące bez prądu

W związku z nawałnicami i burzami, które od wczoraj przechodzą przez Polskę, strażacy interweniowali niemal sześćset razy. Jak poinformował rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej, Krzysztof Batorski, z powodu nawałnic zginęła jedna osoba, a dwie zostały ranne.

W związku z nawałnicami i burzami, które od sobotniego popołudnia przechodziły przez Polskę, strażacy interweniowali niemal sześćset razy. Rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej starszy kapitan Krzysztof Batorski poinformował w niedzielę rano, że strażacy najczęściej interweniowali na Dolnym Śląsku - ponad 250 razy. Ich praca polegała głównie na wypompowywaniu wody z piwnic i zalanych posesji, usuwaniu połamanych drzew, udrażnianiu szlaków komunikacyjnych i zabezpieczaniu uszkodzonych dachów.

Rzecznik Rządowego Centrum Bezpieczeństwa Anna Adamkiewicz powiedziała Informacyjnej Agencji Radiowej, że bez prądu wciąż pozostaje ponad cztery tysiące odbiorców. Wczoraj wieczorem w szczytowym momencie było to ponad 21 tysięcy odbiorców. Obecnie najwięcej awarii występuje w województwie mazowieckim i na Dolnym Śląsku. - Naprawy cały czas trwają, trudno powiedzieć, kiedy one wszystkie zostaną usunięte - dodała Anna Adamkiewicz.

Burze nad Polską. W sobotę zginęła jedna osoba

Krzysztof Batorski informował, że w miejscowościach Deksyty oraz Weskajmy w województwie warmińsko-mazurskim (pow. bartoszycki, gmina Górowo Iławeckie) ok. 14.00 przeszła prawdopodobnie trąba powietrzna. Zjawisko trwało około 20 - 30 sekund. Uszkodziła ona kilkanaście dachów na budynkach mieszkalnych i gospodarczych. Wcześniej o prawdopodobnej trąbie mówił także Grzegorz Świszcz, zastępca dyrektora Rządowego Centrum Bezpieczeństwa i ekspert w zakresie bezpieczeństwa państwa. Specjalista informował jednak o czterech osobach poszkodowanych.

We obydwu wsiach zabezpieczono domy uszkodzone przez wichurę. Został tam już przywrócony prąd, którego nie było przez kilka godzin z powodu przerwania linii energetycznych. - W Deksytach wichura uszkodziła pięć budynków mieszkalnych i pięć gospodarczych, a w Weskajmach zniszczyła dwa budynki mieszkalne - poinformował Krzysztof Kuriata dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Urzędzie Wojewódzkim w Olsztynie, który był w obu wsiach. Jak dodał, uszkodzenia budynków mieszkalnych nie są jednak na tyle poważne, by była konieczność ewakuacji. W wyniku wichury nikt nie ucierpiał.

Krzysztof Kuriata poinformował też, że rodziny, których domy zostały zniszczone w wyniku silnego wiatru, dostaną na początek po sześć tysięcy złotych zapomogi z funduszu klęskowego, a potem mogą liczyć na większą pomoc. "Niemal natychmiast, bo to jest pewnie kwestia kilkunastu godzin, zostaną uruchomione zasiłki do sześć tysięcy złotych. Później, jeżeli z protokołów komisji gminnej będzie wynikało, że jest potrzeba zabezpieczenia większych środków, to istnieje możliwość wsparcia mieszkańców nawet w kwocie do 200 tysięcy złotych" - zaznaczył.

Przy usuwaniu skutków wichury pod Górowem Iławeckim pracowało prawie 70-ciu strażaków zawodowych i ochotników.

Czytaj więcej: Groźne burze nad Polską. RCB informuje o prawdopodobnej trąbie powietrznej

Z kolei na drodze krajowej numer 79 pod Warszawą drzewo runęło na samochód, którym jechała rodzina. Jedna osoba zginęła. W Kobierzycach na Dolnym Śląsku na drodze krajowej numer 8 na dwa samochody spadły konary drzew. W każdym z samochodów jedna osoba została ranna. 

Gdzie jest burza? IMGW wydał ostrzeżenia dla południa Polski

Według stanu na godz. 3.00 burze utrzymują się na południu woj. śląskiego, małopolskiego i lubelskiego i przesuwają się na wschód. Towarzyszą im opady deszczu punktowo o silnym natężeniu sięgającym 10 mm/h.

Ostrzeżenia przed burzami od niedzielnego poranka obowiązują w Małopolsce, południowej części województwa śląskiego, południowo-wschodniej części Świętokrzyskiego i północno-zachodniej części Podkarpacia (więcej na ten temat: Gdzie jest burza? IMGW wydał ostrzeżenia dla południowych województw).

Zobacz wideo Dlaczego intensywne opady powodują podtopienia w stolicy?