Sprawa 4-letniej Ines. Trybunał Konstytucyjny wstrzymał nakaz wydania dziewczynki ojcu

Trybunał Konstytucyjny wstrzymał nakaz wydania 4-letniej Ines ojcu do Belgii. Informację przekazała IAR pełnomocnik babci dziewczynki mecenas Marta Trzęsimiech-Kocur.

Dwa tygodnie temu skargę do Trybunału złożyła mecenas Trzęsimiech-Kocur. Dotyczyła ona przepisów, które wyłączyły babcię dziewczynki z udziału w postępowaniu sądowym. Do skargi dołączono wniosek o wstrzymanie nakazu wydania dziewczynki ojcu. Dziś Trybunał przychylił się do tego wniosku pełnomocnik. Skarga czeka nadal na rozpatrzenie.

Zobacz wideo Uwaga! TVN: Rodzice pobili 4-tygodniową Luizę? Ojciec: Nie po to robiłem dziecko, żeby je krzywdzić [Źródło: UWAGA!/x-news]

Sprawa 4-letniej Ines

Czteroletnia Ines jest córką Polki i obywatela Belgii. Od śmierci matki, dziewczynka jest pod opieką babci. Belgijski sąd przyznał prawo do opieki nad dzieckiem ojcu dziecka, mimo, że dziewczynka od trzech lat mieszka w Polsce i dotychczas nie miała z ojcem kontaktu. Do decyzji sądu belgijskiego przychylił się sąd w Katowicach, wydając postanowienie o wydaniu dziecka ojcu. Dotychczas kurator sądowy trzykrotnie próbował wyegzekwować postanowienie katowickiego sądu. Za każdym razem odstąpiono od czynności.

Pod koniec czerwca prokurator generalny Zbigniew Ziobro skierował skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego i wniósł o ponowne rozpatrzenie sprawy przez Sąd Okręgowy. Do katowickiego sądu trafił z kolei wniosek o wstrzymanie wykonania orzeczenia, czyli o nieprzekazywanie dziecka ojcu.

Ziobro podkreślił, że centrum życiowym dziecka była i jest Polska, a dziewczynka jest silnie związana z babcią ze strony matki. Zdaniem Prokuratora Generalnego długotrwałość i ciągłość przebywania przez dziecko na terenie Polski powinny przesądzać o uznaniu, że miejscem stałego pobytu małoletniej jest Polska. 

RPO: Tzw. obrońcy dziecka kierują się motywami politycznym

Oświadczenie w sprawie 4-letniej Ines wydało także biuro Rzecznika Praw Obywatelskich. Stwierdzono w nim, m.in. że "tzw. obrońcy dziecka kierują się motywami politycznymi i traktują je jako własność państwa, ignorując prawa ojca, jedynego żyjącego i prawowitego rodzica".

Rzecznik Praw Obywatelskich podjął sprawę małej Ines w grudniu 2019 r. w oparciu o wniosek Ambasadora Belgii w Polsce. Wynikało z niego, że wbrew prawomocnym orzeczeniom sądowym dziewczynka, której jedynym obecnie prawnym opiekunem jest jej biologiczny ojciec – obywatel Belgii, z zawodu lekarz – jest niezgodnie z prawem przetrzymywana przez babcię (matkę zmarłej mamy dziewczynki)

Więcej o: