Tragedia na Śląsku. Dziewięć osób zginęło na DK88. Wojewoda: Nie pamiętam takiego wypadku drogowego

Trwa ustalanie dokładnych przyczyn tragicznego wypadku na drodze krajowej numer 88. Według śledczych, trzeci samochód mógł przyczynić się do zderzenia busa renault i autokaru. Prowadzone są prace, które mają to potwierdzić.
Zobacz wideo Korzystając z telefonu za kółkiem, zwiększasz ryzyko wypadku aż 23 razy

- Nie pamiętam takiego wypadku drogowego, gdzie w jednym momencie, w jednym pojeździe śmierć poniosło aż dziewięciu podróżujących - powiedział wojewoda śląski Jarosław Wieczorek. Na konferencji prasowej, razem z przedstawicielami służb, poinformował o znanych szczegółach tragicznego wypadku, do którego doszło w sobotę późnym wieczorem na drodze krajowej numer 88 w Kleszczowie pod Gliwicami. Bus renault przewrócił się na bok i zderzył z autokarem. 

Tragiczny wypadek na Śląsku, dziewięć osób nie żyje

Powiedział, że dziewięć osób - wszyscy pasażerowie i kierowca renault - zginęło na miejscu. Siedem z nich to mieszkańcy woj. podkarpackiego, jedna osoba z lubuskiego i jeden obywatel Słowenii. Poszkodowanych zostało także siedem osób w autokarze, głównie mieszkańcy woj. śląskiego. W najcięższym stanie jest kierowca, jednak żadnej z siedmiu rannych osób nie grozi niebezpieczeństwo utraty życia. 

Wieczorek złożył kondolencje rodzinom zmarłych. Chwalił służby za szybką reakcję i dziękował za udział w akcji. 

Trzeci samochód mógł przyczynić się do wypadku

Pierwsza na miejscu była straż pożarna. Jak poinformował przedstawiciel PSP, gdy strażacy przyjechali na miejsce, podjęli próbę ewakuacji pasażerów z busa, odcięli dach pojazdu. Okazało się jednak, że wszystkie osoby w tym pojeździe nie żyją. Równocześnie funkcjonariusze ewakuowali zakleszczonego kierowcę autokaru. Pasażerowie autokaru sami wcześniej wyszli na zewnątrz, ale część z nich wymagała udzielenia pomocy. 

Według dotychczasowych ustaleń policji, kierowca renault, z nieustalonych na razie przyczyn, zjechał do krawędzi jezdni i na pobocze. Bus przewrócił się na bok i sunąc po jezdni uderzył w jadący z przeciwka autokar. Samochód uderzył w autokar dachem, przez co został zgnieciony, a pasażerowie i kierowca zginęli.  

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie wypadku. Wcześniej informowano o zatrzymaniu jednej osoby - kierowcy trzeciego pojazdu, samochodu osobowego - w związku z wypadkiem. Według jednej z hipotez śledczych, mógł on wyprzedzać autokar, co zmusiło jadącego z naprzeciwka kierowcę busa do nagłego zjechania do krawędzi jezdni i przyczyniło się do wypadku. 

Trwa weryfikowanie, czy rzeczywiście w taki był przebieg zdarzenia. Kierowca i pasażer samochodu osobowego w żaden sposób nie ucierpieli w zdarzeniu. Policja poinformowała, że kierowca autokaru na razie nie został przesłuchany, gdyż nie pozwala na to jego stan zdrowia.

Więcej o: