Łódzki kurator oświaty odwołany ze stanowiska. W TV Trwam mówił o "wirusie LGBT"

Łódzki kurator oświaty Grzegorz Wierzchowski został odwołany ze stanowiska. W tym tygodniu głośno było o jego homofobicznej wypowiedzi. Na antenie Telewizji Trwam mówił o "wirusie LGBT". Wg wojewody łódzkiego to nie czwartkowa wypowiedź jest powodem odwołania. "Podziw" dla niego wyraziła małopolska kuratorka Barbara Nowak, także znana z budzących oburzenie wypowiedzi.
Zobacz wideo „Pociesza mnie, że społeczeństwo jest mądrzejsze niż politycy”

O swoim odwołaniu poinformował sam Grzegorz Wierzchowski na nowo założonym koncie na Twitterze, a także małopolska kuratorka Barbara Nowak.

Łódzki kurator oświaty odwołany

"Szanowni Państwo! Ogromnie dziękuję za wsparcie. Potwierdzam, że wczoraj otrzymałem informację o odwołaniu mnie z funkcji kuratora oświaty. Widziałem się z Ministrem Piontkowskim jeszcze w środę. Nic o tym nie wspomniał" - napisał.

Później potwierdziło to samo Ministerstwo Edukacji. "Na początku ubiegłego tygodnia otrzymaliśmy wniosek od wojewody łódzkiego o odwołanie łódzkiego kuratora oświaty. Minister edukacji Dariusz Piontkowski odniósł się do tego wniosku pozytywnie, po dogłębnej analizie dotychczasowej działalności łódzkiego kuratora oświaty" - napisano w komunikacie. Resort nie odniósł się bezpośrednio do wypowiedzi Wierzchowskiego w TV Trwam.

TVN24 poinformowało, że wojewoda łódzki - który zwrócił się do ministra edukacji z wnioskiem o odwołanie kuratora - zapewnia, że nie miało to związku z jego homofobiczną wypowiedzią. 

"W piątek 14.08 wystąpiłem z wnioskiem o odwołanie Łódzkiego Kuratora Oświaty. Była to decyzja wielokrotnie konsultowana i omawiana wcześniej z Ministrem Edukacji. Podyktowana głęboką analizą sytuacji w łódzkiej oświacie i nie miała żadnego związku z jego medialnymi wypowiedziami" - napisał Tobiasz Bocheński.

Kurator oświaty o "wirusie LGBT"

Kuratorzy oświaty Barbara Nowak i Grzegorz Wierzchowski byli w tym tygodniu gośćmi "Rozmów niedokończonych" w Telewizji Trwam. Nowak mówiła o potrzebie "rozpoczęcia walki o odzyskanie całego obszaru kultury przez środowiska prawicowe, bo dzisiaj to lewicowy przekaz jest przekazem obowiązującym". Mówiła o rzekomym "promowaniu ideologii LGBT" w grach wideo i serwisach streamingowych jak np. Netflix.

Wierzchowski powiedział zaś, że "jesteśmy na etapie wirusa, ale myślę, że ten wirus LGBT, wirus ideologii jest znacznie groźniejszy, bo to jest wirus dehumanizacji społeczeństwa, dehumanizacji młodych ludzi i odebrania im wartości". - Jedyną naczelną wartością jest pokazanie, że nie ma żadnych zasad i wartości - mówił. Jak dodał, nie jest przypadkiem, że "te działania są ukierunkowane na młodego człowieka". - 

Porównywanie grup ludzi, a szczególnie dyskryminowanych mniejszości - jak osoby LGBT - do zwierząt, robaków czy wirusów lub zjawisk ("fala", "ideologia") to przykład językowej dehumanizacji (lub odczłowieczania). Może to odbierać im indywidualne cechy i sugerować, że nie są takimi samymi ludźmi jak pozostała część społeczeństwa, lub wręcz w ogóle nie są ludźmi - zatem nie przysługują im takie same prawa czy nawet podstawowe prawa człowieka. Dehumanizacja to jeden z przejawów mowy nienawiści. 

W wielu przypadkach dehumanizacja jest wstępem do przemocy, lub wręcz przemyślanym narzędziem na drodze do eksterminacji. W nazistowskiej propagandzie Żydów przedstawiano jako "wszy" i choroby; w Rwandzie przed ludobójstwem Tutsi nazywano ich "karaluchami". 

Kuratorka znana z mowy nienawiści

W obronie Wierzchowskiego stanęła małopolska kuratorka oświaty Barbara Nowak. Napisała na Twitterze, że "bardzo przeżywa" jego odwołanie. "Jestem pełna podziwu dla Ciebie za Twoją determinację w walce o bezpieczeństwo dzieci. Niewiele osób wie o Twoich samotnych bataliach w obronie dzieci i paskudnym hejcie na Ciebie. Ja wiem i bardzo Ci dziękuję za nieugiętą postawę" - napisała. 

Nowak sama znana jest z budzących oburzenie wypowiedzi i mowy nienawiści. W ubiegłym roku krakowscy radni Koalicji Obywatelskiej próbowali odwołać ją ze stanowiska. W złożonej rezolucji ws. zaprzestania mowy nienawiści w systemie oświaty wskazywali, że Nowak nie powinna pełnić swojej funkcji, bo wielokrotnie posługiwała się mową nienawiści - m.in. wtedy, gdy nazwała podpisanie przez Rafała Trzaskowskiego karty LGBT+ "szerzeniem pedofilii".

Wcześniej w ksenofobicznych wpisach, które również zamieściła na Twitterze, twierdziła, że po muzeum w Auschwitz powinni oprowadzać "tylko polscy przewodnicy". Małopolska kurator oświaty atakowała także aktywistkę Gretę Thunberg i nazywała zmiany klimatu "wymyślonym problemem".

Solidarna Polska na Twitterze oświadczyła, że w pełni szanuje prawo koalicjantów do prowadzenia polityki personalnej w resortach, za które odpowiadają. "Jednak dymisja łódzkiego kuratora oświaty Grzegorza Wierzchowskiego, którą media wiążą z jego wypowiedzią w Telewizji Trwam na temat zagrożenia ideologią stojącą za LGBT, wzbudziła niepokój wśród naszych wyborców. Dlatego zwrócimy się z prośbą o wyjaśnienie jej powodów. W pełni podzielamy opinię Pana Kuratora o zagrożeniach dla polskiej młodzieży, jakie niesie ze sobą agresywna i dyskryminująca ideologia LGBT" - czytamy w oświadczeniu Solidarnej Polski.

Więcej o: