Lubin. Zostawiła córkę w nagrzanym samochodzie i poszła na zakupy. Potem była zdziwiona interwencją

Matka 10-letniej dziewczynki zostawiła dziecko w samochodzie i poszła na zakupy. Pojazd zaczął się szybko nagrzewać, temperatura w jego wnętrzu mogła osiągnąć nawet 60 stopni. Gdyby nie pomoc przypadkowych osób, 10-latka mogłaby nie przeżyć.

Do zdarzenia doszło we wtorek 11 sierpnia około godziny 12:30 w pobliżu jednego ze sklepów w Lubinie. Przypadkowi świadkowie zauważyli, że w stojącym w pełnym słońcu samochodzie znajduje się dziecko. RMF FM informuje, że dziewczynka stukała w szybę i prosiła o pomoc, bo nie była w stanie otworzyć drzwi.

Ostrzeżenie IMGW przed upałamiIMGW ostrzega przed upałami. Temperatura przekroczy 30 stopni

Na miejsce wezwano policję. Wysoka temperatura doskwierała jednak dziecku coraz bardziej, dlatego jeden ze świadków zdecydował się na rozbicie szyby w samochodzie przed przyjazdem funkcjonariuszy. Po tym, jak dziewczynka wyszła z samochodu, zabrano ją do klimatyzowanego pomieszczenia w pobliskim banku.

Zobacz wideo Ze słońcem nie ma żartów. Jak radzić sobie z upałami?

Lubin. Matka zaskoczona interwencją policji. Myślała, że zostawiła otwarte okna

Kiedy matka 10-latki wróciła do samochodu, była zaskoczona interwencją policji. Wyjaśniła, że poszła na zakupy i była przekonana, że zostawiła otwarte okna. Okazało się jednak, że w pojeździe, w którym znajdowała się dziewczynka, była włączona blokada, dlatego dziecko nie było w stanie otworzyć drzwi - pisze portal legnica.naszemiasto.pl.

Policja wyjaśnia wszystkie okoliczności tego zdarzenia. Jeśli okaże się, że matka naraziła dziecko na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, może jej grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Trachemys scripta scriptaPodlaskie. Turysta spotkał drapieżnego żółwia w Parku Narodowym