Oskarony o morderstwo, za ktre siedzia Komenda, wyjdzie na wolno. Sd nie przeduy aresztu

Ireneusz M., oskarony o udzia w gwacie i morderstwie 15-letniej Magorzaty w nocy z 31 grudnia 1996 r. na 1 stycznia 1997 r. wyjdzie na wolno. Sd Apelacyjny we Wrocawiu zdecydowa we wtorek o nieprzedueniu aresztu. Mczyzna odsiaduje obecnie wyrok za gwat, zakoczy jednak kar we wrzeniu.

Ireneusz M. w 2015 r. został skazany za gwałt, odsiadywanie wyroku ma zakończyć we wrześniu tego roku. W 2017 r. trafił do aresztu w związku ze sprawą morderstwa 15-letniej Małgorzaty w Miłoszycach. Mężczyzna kilkukrotnie domagał się zwolnienia z aresztu i powrotu do więzienia, gdzie obowiązuje mniejszy rygor.

We wtorek do wniosku mężczyzny przychylił się Sąd Apelacyjny. To oznacza, że we wrześniu Ireneusz M. będzie odpowiadał z wolnej stopy (podobnie jak drugi z oskarżonych Norbert Basiura, który opuścił areszt już wcześniej). Proces w sprawie morderstwa trwa od maja ubiegłego roku.

- Sąd apelacyjny, inaczej niż okręgowy, stwierdził, że nie zachodzi obawa bezprawnego wpływania przez niego na przebieg postępowania, a z racji odbywania przez niego kary w innej sprawie, również jego ucieczki z kraju - mówiła w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" o decyzji ws. Ireneusza M. Małgorzata Lamparska, rzeczniczka prasowa Sądu Apelacyjnego we Wrocawiu.

Zbrodnia w Miłoszycach i sprawa Tomasza Komendy

Do morderstwa w Miłoszycach doszło w noc sylwestrową 1 stycznia 1997. W dyskotece zorganizowana została zabawa, w której udział brała m.in. 15-letnia Małgorzata z Jelcza-Laskowic. Wypiła szampana, po którym źle się poczuła i nie była w stanie swobodnie się poruszać i mówić.

Jeden z jej nowo poznanych kolegów – Krzysztof K., podjął decyzję o odprowadzeniu jej do domu. Przed budynkiem dyskoteki podszedł do nich mężczyzna, który przedstawił się jako „Irek” i powiedział, że jest bratem Małgorzaty K. i pomoże odprowadzić ją do domu. Z uwagi na swój stan Małgorzata K. nie reagowała na to, co wokół niej się działo. Obaj mężczyźni, podtrzymując pokrzywdzoną, ruszyli w kierunku ulicy Kościelnej w Miłoszycach. W pewnym momencie mężczyzna, który przedstawił się jako „Irek”, nakazał Krzysztofowi K. powrót na dyskotekę informując go, że skoro jest bratem pokrzywdzonej, to sam odwiezie ją do domu. Do mężczyzny podtrzymującego Małgorzatę K. podszedł drugi młody chłopak i obydwaj poprowadzili ją na teren posesji Józefa R.

- informowała Prokuratura Krajowa. Małgorzata została zgwałcona i pozostawiona przez sprawców z poważnymi obrażeniami na mrozie. Nastolatka zmarła.

"Identyfikacja Ireneusza M. oraz Norberta B. została przeprowadzona na podstawie badań biologicznych ich DNA z próbkami śladów zabezpieczonych na miejscu ujawnienia zwłok, w tym na odzieży pokrzywdzonej. Materiał biologiczny oskarżonych znajdował się w śladach krwi jak i w nasieniu ujawnionym na miejscu zdarzenia" - podawała Prokuratura Krajowa w lutym ubiegłego roku.

W 2003 roku za gwałt i zabjstwo 15-latki niesłusznie skazany na 25 lat więzienia został Tomasz Komenda. Po latach policjanci wrócili do sprawy, dzięki czemu w 2018 roku mężczyzna został oczyszczony z wszelkich zarzutów. Komenda domaga się prawie 19 milionów złotych odszkodowania i zadośćuczynienia.

Zobacz wideo Pandemia trwa, a wakacje się kończą. Uczniowie mają wrócić do szkół