Białoruś. "Ten tramwaj dalej nie pojedzie". "Tak nie zachowuje się władza pewna, że ma 80 proc."

"Tak nie zachowuje się władza pewna, że ma 80 proc. głosów. Tak zachowuje się władza, która boi się, że wypłyną prawdziwe wyniki głosowania" - napisał na Twitterze poseł Maciej Gdula z Lewicy, komentując protesty na Białorusi po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów prezydenckich. Głos zabrali też inni politycy, w tym prezydent Andrzej Duda i marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

W wielu miastach Białorusi odbyły się starcia demonstrantów z milicją. Zaczęły się po ogłoszeniu wstępnych wyników wczorajszych wyborów prezydenckich, według których prezydent Aleksander Łukaszenka zdobył 79,7 procent głosów, a kandydatka opozycji Swiatłana Cichanouska 6.8 procent. 

"Demokratyczna Białoruś jest w najgłębszym interesie Polski. Wszyscy powinniśmy wspierać aspiracje narodu białoruskiego w dążeniu do wolności, któremu daje on dziś wyraz. Białorusini walczą o swoją przyszłość i miejsce w demokratycznej rodzinie wolnego świata #SolidarnizBiałorusią" - czytamy w twitterowym wpisie marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego. Wcześniej głos zabrał też polski prezydent Andrzej Duda, który wraz ze swoim odpowiednikiem z Litwy Gitanasem Nausedą wezwali m.in. do "powstrzymania się od przemocy i do respektowania podstawowych wolności, praw człowieka i obywatela". 

Sprawę powyborczych protestów komentują też inni politycy, jak np. poseł Lewicy Maciej, Gdula, którego słowa przytoczyliśmy powyżej. 

Zatrzymano tramwaj. 'Ten tramwaj dalej nie pojedzie'. Tyle symboliki przypominającej walkę Solidarności!

- napisał z kolei poseł Platformy Obywatelskiej Michał Szczerba, który śledzi wydarzenia w stolicy na Białorusi, Mińsku.

"Mińsk nie śpi. Miliony głosowały za zmianą. Pokazały to wiece w całym kraju. Dziś białe wstążki na rękach głosujących. Ale protokoły z komisji przygotowują ludzie Łukaszenki. To on ustalił wynik. Cały proces wyborczy to fikcja. Przed nami dramatyczna noc. Trwa rewolucja godności!" - dodał. 

Białoruś. Protesty na ulicach po wyborach

Trzymajmy w tych godzinach mocno kciuki za Białoruś. Mińsk jest otoczony kordonem milicji, w mieście trwają zamieszki. Białorusini, jesteśmy z Wami. Wasza wolność to też i nasza sprawa. Wasza droga do wolności dziś się nie kończy, ona się dziś zaczyna. Możecie na nas liczyć

- to natomiast słowa byłego kandydata na prezydenta Szymona Hołowni. 

Katarzyna Ueberhan z Wiosny na Twitterze publikuje nagranie z jednej z komisji w Mińsku, gdzie  ogłoszono prawdziwe wyniki wyborów prezydenckich. 

Niektóre komisje wyborcze odmawiają fałszowania wyników wyborów prezydenckich na Białorusi. Na filmie moment, gdy przewodniczący jednej z komisji w Mińsku ogłasza prawdziwe wyniki, według których kandydatka opozycji - Svietlana Tsikhanouskaya otrzymała 90 procent głosów! #Bialorus

- napisała posłanka.