Nowa pierwsza prezes SN Małgorzata Manowska odbiera sędziom emerytom przywileje mieszkaniowe

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego wypowiedziała umowy sędziom emerytom, którzy na ich podstawie mogli użytkować służbowe mieszkania należące do SN. Byli sędziowie nie widzą natomiast podstaw, by je zwrócić.

Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna" pierwsze decyzje dotyczące mieszkań służbowych dla sędziów w stanie spoczynku podjęte zostały jeszcze w 2015 roku, za kadencji prof. Małgorzaty Gersdorf. Wtedy zmieniono wewnętrzne przepisy, zgodnie z którymi dla sędziów SN spoza Warszawy przysługują mieszkania w stolicy. Po zmianie regulacji nie mogli już z nich korzystać osoby, które przestały orzekać.

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego wypowiedziała umowy nieorzekającym sędziom, którzy zajmowali mieszkania należące do SN

W 2015 roku mieszkań nie zostali jednak pozbawieni sędziowie, którzy jeszcze przed wydaniem tej decyzji zajmowali lokale należące do Sądu Najwyższego. W 2020 roku spośród 19 takich mieszkań, aż dziewięć zajmowali sędziowie w stanie spoczynku. Dodatkowo osoby te ponoszą tylko realne koszty utrzymania lokali - nie płacą więc np. za najem.

Już w czerwcu nowa pierwsza prezes SN Małgorzata Manowska zapowiadała, że poprosi tych sędziów o zwrot lokali. Tak też się stało, jednak wszyscy sędziowie emeryci odmówili. Tylko jeden z byłych sędziów zgłosił gotowość zwolnienia mieszkania w czerwcu 2021 roku, o ile nie wystąpią przeciwności (np. przedłuży się remont jego mieszkania znajdującego się poza Warszawą).

Zobacz wideo Po co PiS-owi wojna o sądy? Gdula: chcieliby już nie mówić o sądach, ale muszą

Z tego powodu I prezes wystosowała pisma wypowiadające umowy. Wskazała w nich także trzymiesięczny okres wypowiedzenia tak, by nieorzekający sędziowie mieli możliwość uporządkować swoje sprawy. Sąd Najwyższy nie zdecydował się także podać nazwisk sędziów, których dotyczy ta sprawa, nie chcąc "eskalować powstałego napięcia".

- To jest dla mnie niezrozumiałe. Po pierwsze, ci sędziowie, pozostając anonimowymi, rzucają cień podejrzenia o nieetyczną postawę na wszystkich sędziów SN w stanie spoczynku. Po drugie, powinni oni mieć możliwość obrony, tj. wyjaśnienia opinii publicznej dlaczego uważają, że te dodatkowe świadczenia im się należą - argumentuje w rozmowie z "DGP" prezes zarządu fundacji Court Watch Polska Bartosz Pilitowski. Prezes zauważa, że korzystanie z majątku państwowego przez przedstawicieli władzy publicznej jest sprawą publiczną.