Tychy. 1,5-roczny chłopiec z ranami szyi w stanie stabilnym. Matka usłyszała zarzuty

W piątek do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka trafił 1,5-roczny chłopiec z ranami ciętymi szyi. Dziecko było w ciężkim stanie. Lekarze przekazali, że po operacji stan chłopca jest już stabilny. Jak poinformowała prokuratura, matka chłopca przyznała się do usiłowania zabójstwa. Kobieta usłyszała już zarzuty.

W piątek 31 lipca służby ratunkowe i policja otrzymały zgłoszenie o rannym dziecku w mieszkaniu na jednym z osiedli mieszkaniowych w Tychach. Na miejscu znaleźli 1,5-rocznego chłopca z ranami ciętymi szyi. 

Tychy. 1,5-roczne dziecko z ranami ciętymi szyi. Po operacji w stanie stabilnym

Strażacy i ratownicy medyczni zaczęli udzielać mu pomocy i tamować krwotok. Według informacji przekazanych przez policję, chłopiec miał być w tym czasie przytomny. Po tym, jak udało się go ustabilizować, został zabrany do śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka. 

- Stan dziecka był ciężki. Było we wstrząsie spowodowanym znaczną utratą krwi. Miało dwie duże rany i około siedem, osiem mniejszych, powstałe na skutek użycia ostrego narzędzia, najprawdopodobniej noża - poinformował na konferencji Andrzej Bulandra, koordynator centrum urazowego dzieci w GCZD w Katowicach-Ligocie.

Dodał, że dziecko trafiło na blok operacyjny bezpośrednio z helikoptera LPR. - Na bloku czekał już interdyscyplinarny zespół złożony z chirurgów dziecięcych, kardiochirurga i laryngologa. W ciągu półtoragodzinnej operacji zaopatrzył rany u chłopca i tak naprawdę uratował mu życie - dodał Bulandra. Przekazał też, że w tej chwili dziecko przebywa na oddziale intensywnej terapii, a jego stan jest stabilny. - Rokowania lekarze określają jako dobre - podkreślił. 

Tychy. Matka chłopca przyznała się do usiłowania zabójstwa

Policja z Tychów poinformowała, że odpowiedzialna za zranienie dziecka może być jego matka. 40-letnia kobieta została zatrzymana. W czasie zdarzenia w mieszkaniu była także matka kobiety oraz jej brat. Policja informuje, że wcześniej nie dochodziło tam do interwencji.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Katowicach. Jak informuje Polska Agencja Prasowa, rzeczniczka katowickiej prokuratury potwierdziła, że postępowanie prowadzone jest pod kątem usiłowania zabójstwa dziecka. Przed wykonaniem czynności procesowych wciąż jednak nie można przesądzać, czy właśnie taki zarzut zostanie postawiony matce chłopca. W sobotę kobieta ma zostać przesłuchana przez prokuratora. Być może śledczy wystąpią do sądu o zastosowanie wobec niej tymczasowego aresztu. 

Aktualizacja

Po zakończeniu przesłuchania matka chłopca usłyszała zarzut usiłowania zabójstwa. 

- Prokurator przedstawił kobiecie zarzuty na podstawie zgromadzonego materiału i opinii biegłego - poinformowała Marta Zawada Dybek, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach. Jak powiedziała, z opinii lekarza sądowego jednoznacznie wynika, że zadane chłopcu rany cięte szyi, były bardzo poważne i zagrażały jego życiu.

- Kobieta w zasadzie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu usiłowania zabójstwa, natomiast w swoich wyjaśnieniach nie podała racjonalnych powodów wskazujących na motyw, na pobudki swojego zachowania - dodała Zawada-Dybek.

Rzeczniczka PO w Katowicach przekazała też, że prokuratura jeszcze dzisiaj złoży wniosek do Sądu Rejonowego Katowice-Wschód w Katowicach o zastosowanie wobec podejrzanej aresztu tymczasowego. Podstawą wniosku jest grożąca kobiecie wysoka kara oraz uzasadniona obawa matactwa. Za usiłowanie zabójstwa kobiecie może grozić kara dożywotniego więzienia.

Zobacz wideo W Legnicy policjanci eskortowali samochód, w którym znajdowało się dziecko wijące się z bólu
Więcej o: