USA wycofują żołnierzy z Niemiec. W przyszłości mogą trafić do Polski, ale w ramach "współudziału w kosztach"

Sekretarz obrony USA Mark Esper zapowiedział, że pierwsze oddziały amerykańskie opuszczą bazy w Niemczech w ciągu najbliższych tygodni. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami amerykański kontyngent w Niemczech zostanie zmniejszony o prawie 12 tysięcy żołnierzy, jednak ich wycofanie może potrwać kilka lat.

Jak informuje NBC News, Stany Zjednoczone wycofają prawie 12 tys. żołnierzy na stałe stacjonujących w Niemczech, czyli u naszych zachodnich sąsiadów zostanie ich 24 tys. Część z nich ma wrócić do ojczyzny, a reszta zostanie przerzucona w inne miejsca w Europie. Pierwsze ruchy wojsk rozpoczną się za kilka tygodni a realizacja całego planu zajmie lata.

Jeden z generałów armii USA przewiduje, że duża część oddziałów - około 5 tysięcy żołnierzy - pozostanie w Europie i prawdopodobnie zostanie przeniesiona do Włoch i Belgii. Cały proces wycofywania części amerykańskiego kontyngentu z Niemiec będzie długotrwały i może pochłonąć kilka miliardów dolarów. Konieczne będzie wybudowanie nowych baz wojskowych dla żołnierzy powracający z misji w Europie oraz dla tych przenoszonych do innych państw europejskich.

Szef Pentagonu poinformował, że jednym celów przegrupowania wojsk amerykańskich w Europie jest wzmocnienie południowo-wschodniej flanki NATO. Dlatego część myśliwców bojowych F-16 zostanie przeniesiona z Niemiec do Włoch. W Wielkiej Brytanii pozostaną wojska lotnicze w sile 2500 żołnierzy, którzy według wcześniejszych planów mieli stacjonować w Niemczech.

Będą elementy V Korpusu, ale konieczny współudział w kosztach

- Poza tymi krokami i porozumieniem w sprawie sił rotacyjnych ogłoszonym przez prezydentów Trumpa i Dudę w 2019 roku, planujemy również rotację w Polsce głównych elementów nowo utworzonego V Korpusu, gdy tylko Warszawa podpisze porozumienie o stacjonowaniu wojsk amerykańskich i umowę o współudziale w kosztach, jak pierwotnie obiecano - mówił sekretarz obrony USA

Po czerwcowym spotkaniu Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem w Waszyngtonie prezydent Polski relacjonował, że rozmawiali m.in. o kwestii relokacji amerykańskich żołnierzy. Powiedział także, że część spośród planowanych wówczas dziewięciu tysięcy amerykańskich żołnierzy, którzy mają zostać wycofani z Niemiec, prawdopodobnie zostanie przeniesiona do Polski.  

"A tak to pięknie wyglądało w Białym Domu parę tygodni temu"

4500 żołnierzy amerykańskich z Niemiec trafi w rejon basenu Morza Czarnego (Rumunia, Bułgaria?), 2000 do Belgii. Do Polski w przyszłości może (!) trafić dowództwo z kilkuset żołnierzami. Nasze rodzime zadowolenie, że przejmujemy żołnierzy z Niemiec musi jeszcze się postudzić
Siły w Niemczech decyzją Trumpa zredukowane do 24 tys. Cześć przeniesiona "głębiej" do Europy. Żadnych nowych żołnierzy w Polsce na razie. Wygląda na polepszenie pozycji Rosji i osłabienie polskiego, bezpieczeństwa. A tak to pięknie wyglądało w Białym Domu parę tygodni temu

- napisał na Twitterze Piotr Łukasiewicz, analityk i wykładowca spraw międzynarodowych.

"Symbol dramatycznego pogorszenia się stosunków między Waszyngtonem a Berlinem"

Plan zmniejszenia obecności żołnierzy USA w Niemczech nie zyskał aprobaty kongresmenów. Obawiają się oni, że zwiększy to wpływy Rosji w tym regionie Europy.

Prezydent Donald Trump chce zmniejszyć liczbę amerykańskich żołnierzy stacjonujących w bazach zlokalizowanych u naszych zachodnich sąsiadów do 24 tysięcy. Esper powiedział na konferencji, że celem takiego ruchu ma być zwiększenie zdolności odstraszania Rosji i wzmocnienie NATO, jednak Trump podawał wcześniej zgoła inne wytłumaczenie. Powodem tej decyzji mają być zbyt małe wydatki na obronność ze strony rządu Niemiec. NBC News podkreśla, że plan Trumpa jest postrzegany jako "symbol dramatycznego pogorszenia się stosunków między Waszyngtonem a Berlinem".

Zobacz wideo Fort Trump w Polsce pod dużym znakiem zapytania
Więcej o: