Gdańsk. Córka lesbijek otrzymała numer PESEL i dowód osobisty. Urząd wydał je po miesiącach starań

Azara, która urodziła się w 2019 roku, do niedawna była de facto bezpaństwowcem. Wrocławski urząd stanu cywilnego nie chciał wydać jej dowodu osobistego, ponieważ dziewczynka ma dwie mamy. Do wniosku lesbijek przychylił się jednak urząd z Gdańska.

Joanna i Alena to Polki mieszkające w Hiszpanii. Kobiety, zgodnie z miejscowym prawem, wzięły tam ślub, a w 2019 roku jedna z nich urodziła córkę. Biologiczny ojciec dziecka jest nieznany, bo nasienie pochodziło z banku spermy. W hiszpańskim akcie urodzenia Azary jako rodziców wpisano dwie mamy. Dziewczynka nie mogła jednak otrzymać hiszpańskiego obywatelstwa, bo w kraju tym obowiązuje prawo krwi.

Wrocław odmówił, ale Gdańsk się zgodził. Azara otrzymała PESEL i dowód osobisty

Joanna i Alena zaczęły starania o uzyskanie numeru PESEL dla ich córki. W lutym 2020 roku Urząd Stanu Cywilnego we Wrocławiu im odmówił, tłumacząc, że transkrypcja aktu urodzenia jest niemożliwa, ponieważ wpisano w nim dwie matki. Kobietom zasugerowano, aby wykreśliły jedną z dokumentu jedną z matek, jednak strona hiszpańska nie chciała się na to zgodzić. 

Sprawa Azary trafiła do Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Ten przychylił się do wniosku Joanny i Aleny. Jedna z matek Azary wystąpiła o wydanie dowodu osobistego dla dziewczynki za pośrednictwem portalu ePUAP. Ze względu na to, że dziecko urodziło się poza granicami Polski i nie posiadało numeru PESEL, Urząd Miejski w Gdańsku wystąpił o jego nadanie do Ministerstwa Cyfryzacji. 24 lipca dowód Azary został odebrany.

Pełnomocniczka matek Azary Anna Mazurczak wyjaśniła w rozmowie z Dziennikiem Bałtyckim, że kluczową dla tej sprawy była ubiegłoroczna uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego.

- Na szczęście Gdańsk wydał dowód osobisty, wskazał w nim jedną mamę. Wydał go na podstawie zagranicznego aktu urodzenia, w którym wpisane były dwie mamy. Naczelny Sąd Administracyjny w grudniu 2019 roku w innym postępowaniu wydał uchwałę, z której wynika, że jeżeli w zagranicznym akcie urodzenia są wskazane jako rodzice dwie osoby tej samej płci, nie ma potrzeby dokonywania transkrypcji i należy wydać dokument na podstawie tego zagranicznego aktu urodzenia. Czyli nie ma potrzeby przenoszenia zagranicznego aktu urodzenia do polskiego rejestru stanu cywilnego. Udało się przekonać Gdańsk, że tę uchwałę Naczelnego Sądu Administracyjnego należy wykonać - powiedziała Anna Mazurczak.

Zobacz wideo „Pociesza mnie, że społeczeństwo jest mądrzejsze niż politycy”