Ojciec kobiety, która oskarża syna Kurskiego, wydał oświadczenie. Odpowiada prezesowi TVP

Lucjan Nowakowski, ojciec Magdy, która twierdzi, że była gwałcona przez syna Jacka Kurskiego, wydał oświadczenie. "W związku z artykułem, który ukazał się w Gazecie Wyborczej, podkreślam, że decyzję o zwróceniu się do prasy podjęła moja dorosła córka, a ja dowiedziałem się o jej postanowieniu kilka dni przed publikacją" - pisze Nowakowski.

Lucjan Nowakowski odnosi się do oświadczenia Jacka Kurskiego, które jeszcze jako członek zarządu TVP opublikował po artykule "Gazety Wyborczej". Kurski nazwał publikację atakiem na jego syna. "'Sprawa' była nadto wykorzystywana w ramach osobistej zemsty do szantażu i próby wyłudzenia wysokich stanowisk w spółkach Skarbu Państwa przez ojca dziewczyny, alkoholika, którego w związku ze skargami Dyrekcji Generalnej Parlamentu Europejskiego zwolniłem z prestiżowej funkcji asystenta akredytowanego" - napisał Kurski. 

"W interesie mojej kariery byłoby odradzanie jej upubliczniania tej historii"

"Wbrew temu, co insynuuje pan Kurski, nigdy nie przyszłoby mi do głowy, aby w celu budowania kariery zawodowej posługiwać się dzieckiem - ani cudzym, ani tym bardziej własnym - i jego cierpieniem" - odpowiada w oświadczeniu Nowakowski. Jak podkreśla, "pomysł, że ojciec mógłby tak postąpić, w mojej ocenie, jest absurdalny i odrażający, a posądzanie mnie o coś podobnego uznaję za podłość i skrajne wyrachowanie".

Zobacz wideo Wizjoner, poliglota, "o takie Polskie walczył"! Portret Jacka Kurskiego

Nowakowski twierdzi, że "decyzję o zwróceniu się do prasy" podjęła jego dorosła córka, a on sam dowiedział się o tym "kilka dni przed publikacją". "Nie miałem żadnego wpływu na tę - niewątpliwie trudną - decyzję córki. Można nawet powiedzieć, że ponieważ obecnie pełnię funkcję w zarządzie spółki z udziałem Skarbu Państwa, to w interesie mojej kariery zawodowej byłoby odradzanie jej upubliczniania tej historii. Tym bardziej więc absurdem jest podejrzewanie mnie o inspirowanie tych działań" - przekonuje mężczyzna. 

Z oświadczenia wynika, że córka Nowakowskiego ujawniła sprawę molestowania w 2015 r. podczas terapii psychologicznej, a zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa zgłosiła jej matka. "Niestety ja nie byłem w stanie poradzić sobie z tą sytuacją, dlatego wszystkim zajęła się Anna, za co należy jej się wdzięczność" - czytamy. "Na koniec powiem jeszcze jedno: podziwiam moją córkę i będę ją zawsze wspierał, jak tylko potrafię, bez względu na konsekwencje" - stwierdza na koniec Nowakowski.

"Gazeta Wyborcza" o oskarżeniach pod adresem syna Jacka Kurskiego

We wtorek "Gazeta Wyborcza" opublikowała tekst, w którym opisano relację 20-letniej Magdy Nowakowskiej. Kobieta twierdzi, że jako dziecko była gwałcona przez Antoniego Kurskiego 29-letniego dziś, najstarszego syna członka zarządu TVP, a obecnie już p.o. prezesa TVP Jacka Kurskiego. Miało do nich dochodzić w leśniczówce należącej do Kurskiego. Sprawa była dwukrotnie umarzana przez prokuraturę. Ojciec kobiety był w przeszłości m.in. asystentem Kurskiego, gdy ten był europosłem Prawa i Sprawiedliwości.

Do sprawy odniosła się prokuratura, która w oświadczeniu przekonuje między innymi, że  "na decyzję o umorzeniu miały wpływ przede wszystkim opinie biegłych, a nie jakiekolwiek ingerencje ze strony któregokolwiek z dwóch Prokuratorów Generalnych, którzy pełnili urząd, gdy było prowadzone śledztwo".

Więcej o: