Szczecin. Rzucił na chodnik łupinę słonecznika. Zapadł trzeci wyrok w nietypowej sprawie

Nie chodziło o pieniądze, a o zasady - tłumaczył mieszkaniec Szczecina, który nie przyjął mandatu i dwa raz odwoływał się ws. ukarania za wyrzucenie na chodnik łupiny słonecznika. Po dwóch wcześniejszych wyrokach skazujących sąd uznał, że wykroczenia nie było.

Już trzeci raz sąd wydał wyrok - tym razem uniewinniający - w sprawie mężczyzny, który w Szczecinie wyrzucił jedną łupinę od słonecznika na chodnik.

Sprawa zaczęła się w kwietniu ubiegłego roku, kiedy policjant dostrzegł, że jeden z kibiców idących na mecz wyrzucił na ziemię łupinę ziarna słonecznika. Chciał mu wręczyć mandat za zaśmiecanie, jednak mężczyzna odmówił jego przyjęcia. Sławomir Żukowski uznał, że 250 zł to za duża kara za taki czyn. Sprawa trafiła przed szczeciński sąd. 

Zobacz wideo Kilkaset zużytych opon oraz zbiorniki po paliwie. Nielegalne składowiska śmieci w gminie Purda

Mężczyzna został skazany przez sąd w trybie nakazowym. Kara była niższa - 100 zł - jednak ukarany uznał, że "to kwestia zasad" i odwołał się od wyroku. We wrześniu Sąd Rejonowy rozpoznał sprawę. Nie przyjął argumentów, że łupina to drobny i biodegradowalny odpad i kontrargumentował, że gdyby każdy przyjął taką postawę, to "brodzilibyśmy w śmieciach, tudzież w kompoście". Mężczyzna został skazany po raz drugi, przy czym kara została obniżona ze 100 zł do nagany (doszło jednak 100 zł kosztów procesu). 

Jak opisuje TVN24, Żukowski wciąż nie był usatysfakcjonowany wyrokiem. Chciał uniewinnienia i odwołał się po raz drugi. Za trzecim razem dopiął swego - sprawie właśnie zapadł wyrok. Po apelacji sąd uznał, że nie było mowy o wykroczeniu. Wyrok uniewinniający jest prawomocny. 

Więcej o: