Marian Banaś skierował zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez wiceprezesa NIK

Marian Banaś skierował do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 231 KK przez związanego z Prawem i Sprawiedliwością wiceprezesa Najwyższej Izby Kontroli, Tadeusza Dziubę. Prezes NIK-u wystąpił również do Marszałek Sejmu o jego odwołanie.

Marian Banaś zawiadomienie argumentuje podejrzeniem popełnienia przestępstwa z art. 231 KK, który dotyczy nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. O złożeniu zawiadomienia Najwyższa Izba Kontroli poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Stojąc na straży niezależności kontrolerów NIK Prezes Marian Banaś skierował do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z Art. 231 KK przez wiceprezesa Tadeusza Dziubę i wystąpił do Marszałek Sejmu z wnioskiem o jego odwołanie

- czytamy we wpisie opublikowanym przez NIK na Twitterze.

Wiceprezes NIK starał się wpływać na wyniki kontroli? 

Sprawa, w związku z którą Prezes Najwyższej Izby Kontroli skierował zawiadomienie do prokuratury dotyczy rzekomej próby wpływania na wyniki kontroli dotyczącej pomocy humanitarnej. Historię opisał Onet, który podał, że dyrektor Departamentu Administracji Publicznej w NIK Bogdan Skwarka 19 czerwca napisał list do wiceprezesa Izby Tadeusza Dziuby, w którym zarzucał mu, że próbuje zmanipulować wyniki kontroli "Realizacja zadań administracji publicznej w zakresie udzielania pomocy humanitarnej poza granicami Polski". Chodzi o działalność Beaty Kempy, ministry ds. pomocy humanitarnej od końca 2017 roku do wiosny 2019 roku. 

Po raz pierwszy spotkaliśmy się z takim działaniem wiceprezesa NIK, w tym traktowaniem osób przygotowujących i opiniujących informację. Z ubolewaniem przeczytałem w uwagach Pana Prezesa szereg insynuacji, dwuznaczności i stwierdzeń obrażających kontrolerów. Chce Pan Prezes zmienić projekt Informacji, mimo że takie zmiany nie mają żadnego potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym 

- podaje Onet, cytując fragment pisma Skwarka. 

Przypomnijmy, że największe kontrowersje wzbudziła akcja "Plecak dla Aleppo". Jak donosiły media, część plecaków miała tam nigdy nie dotrzeć. Kempa wszystkiemu zaprzeczała i twierdziła, że to kłamstwa. 

Raport NIK dotyczący pomocy humanitarnej nie jest jeszcze gotowy. W nowym rządzie Mateusza Morawieckiego stanowiska ministra ds. pomocy humanitarnej już nie ma. Beata Kempa jest natomiast europosłanką. 

Zobacz wideo Marian Banaś o odzyskiwaniu mienia z przestępstw