Rodzina ułaskawionego przez prezydenta mężczyzny składa pozew przeciwko wydawcy "Faktu"

Rodzina ułaskawionego przez prezydenta Andrzeja Dudę mężczyzny składa pozew przeciwko wydawcy gazety "Fakt" - wydawnictwu Ringier Axel Springer. Jak poinformował w oświadczeniu reprezentujący kobiety Krzysztof Wąsowski, jutro pozew trafi do Sądu Okręgowego w Warszawie.

Adwokat domaga się - w imieniu rodziny mężczyzny - miliona złotych zadośćuczynienia z powodu krzywd doznanych w efekcie publikacji "Faktu". Gazeta opisała sprawę ułaskawienia przez prezydenta Andrzeja Dudę mężczyzny skazanego w przeszłości za przestępstwo seksualne na córce.

We wtorek złożę pozew przeciwko Ringier Axel Springer o ochronę dóbr osobistych z żądaniem zapłaty 1 mln zł tytułem zadośćuczynienia za doznane przez moje klientki krzywdy

- czytamy w oświadczeniu adwokata.

Pozew przeciwko wydawcy "Faktu". "Artykuł złamał prawo rodziny do "godnego życia"

Jak napisały w swoim oświadczeniu dorosła już pokrzywdzona i jej matka, mężczyzna odbył karę, ale wciąż ciążył na nim zakaz zbliżania się do córki. Kobiety wskazały, że mężczyzna wyleczył się z również z alkoholizmu, który miał być przyczyną popełnionego przestępstwa. Kobiety podkreślają, że z tego powodu same złożyły do prezydenta wniosek o zniesienie zakazu - po to, by móc utrzymywać kontakt z mężczyzną i odbudować więzy rodzinne.

Zobacz wideo Duda w miejscowości Łobez: Chcę, żeby była kontynuowana polityka odważnych inwestycji i dbania o człowieka, a nie polityka dziadostwa i dbania tylko o elitę, nie polityka tak zwanej warszawki

W oświadczeniu rodzina mężczyzny podkreśla, że dziennikarze "Faktu" przed publikacją nie kontaktowali się z nią, by poznać jej stanowisko.

W brutalny sposób nasza cała rodzina została napiętnowana. Nikt nie zastanawiał się, ile już w życiu wycierpiałyśmy ani co oznacza bycie ofiarą tego rodzaju przestępstwa

- napisały kobiety. Dodały, że artykuł złamał prawo rodziny do "godnego życia i oderwania się od dramatycznej przeszłości" w imię "brudnej kampanii politycznej".

Dziennikarze i politycy nie mają prawa tak działać. Nie mogą w taki sposób niszczyć psychiki zwykłych ludzi

- podkreślają kobiety. Jak dodają, pozew składają po to, by "sprawiedliwy wyrok pozwolił w przyszłości chronić inne rodziny".