ECS może stracić tablice z 21 postulatami strajku z 1980 r. Wysłano pismo z prośbą o cofnięcie decyzji

Europejskie Centrum Solidarności może stracić tablice z 21 postulatami strajku 1980 roku. Zabytki mogą wrócić do Narodowego Muzeum Morskiego po wypowiedzeniu umowy o wypożyczeniu do ECS, złożonym przez dr Roberta Domżala w grudniu 2019 roku.

Zgodnie z umową zawartą między Europejskim Centrum Solidarności a Narodowym Muzeum Morskim, termin zwrotu tablic z 21 postulatami upływa w piątek, 3 lipca. Dzięki opiece nad tablicami przez pracowników muzeum w latach 80. XX wieku, zabytek został wpisany do inwentarza NMM od 1989 roku. 

Zobacz wideo Strajkująca nauczycielka: Porozumienie podpisane przez Solidarność jest dla nas żenujące

- Najbliższe dni pokażą, czy tablice wrócą do muzeum. Nie chciałbym, by egzekwowaniem zwrotu eksponatu zajmował się sąd - powiedział "Rzeczpospolitej" dr Robert Domżal, który zapewnia, że tablice nie zostaną schowane - Chcemy wrócić do zawieszonego projektu wystawy czasowej w historycznej sali BHP Stoczni Gdańskiej, a także do wystawy stałej o powojennej historii przemysłu stoczniowego w Gdańsku, której tablice będą ważnym elementem - dodał. 

Tablice z 1980 roku wrócą do muzeum? Różnice zdań dyrektorów ECS oraz NMM

Zwrotowi tablic przeciwny jest dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności, Basil Kerski, który uważa, że tablice są nierozłączną częścią ekspozycji stałej. Wspólnie z przewodniczącym Rady ECS, Bogdanem Lisem skierował pismo do dr Roberta Domżala o wycofanie wypowiedzenia umowy. Jak informuje "Rzeczpospolita" do przedstawicieli ECS niezadowolenie zwrotem tablic wyraziły również władze samorządowe Gdańska oraz działacze demokratycznej opozycji z czasów PRL. 

Postulaty wypisane na tablicach dotyczą Porozumień Sierpniowych, które w tym roku obchodzą 40. rocznicę. Dotyczą one wykreowanie konsensusu zawartego między władzami PRL a komitetami strajkowymi. Na podstawie jednego z punktów zarejestrowano związek zawodowy NSZZ Solidarność. Zostały one także wpisane w projekt "Pamięć świata" sygnowany przez UNESCO. 

Według informacji "Rzeczpospolitej" decyzja o wypowiedzeniu umowy ma podłoże polityczne. Według nieoficjalnych źródeł problem dotyczy sali BHP Stoczni Gdańskiej, w której powołany przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego, Piotra Glińskiego, Instytut Dziedzictwa Solidarności zaplanował organizację własnej ekspozycji. 

Więcej o: