Syn ambasadora Arabii Saudyjskiej spowodował wypadek. MSZ zareagowało

Wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński poinformował, że ambasador Arabii Saudyjskiej Mohammed Hussain Mohammed Madani został wezwany do MSZ. Dyplomata ma otrzymać notę z żądaniem zadośćuczynienia osobom, które potrącił w wypadku jego syn.

10 czerwca na łamach portalu Wprost ukazał się artykuł mówiący o wypadku samochodowym z marca 2018 roku, który spowodował syn ambasadora Arabii Saudyjskiej. Mężczyzna miał jechać z prędkością 140 km/h w terenie zabudowanym i potrącił dwie osoby - 55-letniego Ryszarda Lublińskiego oraz jego 9-letnią córkę Honoratę. Oboje wciąż walczą o powrót do zdrowia, a sprawca wypadku nie odpowiedział za to zdarzenie.

"Nie zeznawał, nie przeprosił, nie ma sobie nic do zarzucenia. Prokuratura nie ma wątpliwości, że popełnił przestępstwo, ale dochodzenie umorzyła. MSZ i ambasada nabrały wody w usta" - czytamy na stronie internetowej Wprost.

Ambasador Arabii Saudyjskiej został wezwany do Ministerstwa Spraw Zagranicznych

Po publikacji opisywanego tekstu, do sprawy odniósł się wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński, który poinformował na Twitterze, że ambasador Arabii Saudyjskiej Mohammed Hussain Mohammed Madani został wezwany do MSZ.

"Zostanie mu przekazana nota z żądaniem, aby ambasada zadośćuczyniła krzywdzie pana Ryszarda Lublińskiego i jego córki - niezależnie od immunitetów dyplomatycznych. Wezwanie nastąpiło wczoraj po południu" - napisał Jabłoński.

Przedstawiciel MSZ poinformował także, że o tym, jak poważne były skutki wypadku z 2018 roku resort dowiedział się dopiero w czerwcu tego roku. Zapewnił jednocześnie, że gdyby wiedział o tym wcześniej, podjąłby interwencję.

 "Nigdy nie zostawiamy polskich obywateli bez wsparcia. Jeszcze w ubiegłym tygodniu zaprosiłem pana Ryszarda do MSZ wraz z jego pełnomocnikiem adw. Jakubem Bartosiakiem. Spotkałem się z nimi dziś – i dałem słowo, że takie wsparcie zostanie zapewnione. Tego słowa dotrzymam" - zapewnił Joński.

Sprawiedliwości dla Ryszarda Lublińskiego i jego córki domagał się m.in. kandydat na prezydenta Polski Krzysztof Bosak, który zwołał w tej sprawie konferencję prasową. "Domagaliśmy się twardej obrony polskich obywateli od naszego państwa i zadośćuczynienia dla pana Ryszarda, którego syn ambasadora niemal zabił w wypadku i nawet nie przeprosił" - napisał Bosak na Twitterze.

Kodeks postępowania karnego mówi, że członkowie rodzin ambasadorów pozostający z nimi we wspólnocie domowej nie podlegają orzecznictwu polskich sądów.

Więcej o: