Podkarpacie. Kierowca audi wjechał w dwie 14-latki. Jedna z dziewczyn nie żyje

Dwie 14-latki ucierpiały w wypadku samochodowym, do którego doszło w województwie podkarpackim. Jedna z nich zmarła na miejscu, a druga z ciężkimi obrażeniami ciała trafiła do szpitala. Sprawca był prawdopodobnie pod wpływem alkoholu.

Do wypadku doszło w sobotę 13 czerwca w Porażu w powiecie sanockim. Dwie 14-latki wracały późnym wieczorem do swoich domów, kiedy na łuku drogi dostrzegły zbliżające się światła samochodu. Nie miały wiele czasu na reakcję, ale jednej z nich udało się skoczyć na bok. Druga nie zdążyła i trafiła pod koła nadjeżdżającego audi.

W wyniku wypadku zmarła 14-letnia dziewczyna

- Pomimo prowadzonej reanimacji jedna z dziewczynek zmarła, drugą, z podejrzeniem obrażeń wewnętrznych i wstrząśnienia mózgu, przewieziono do szpitala - powiedziała w rozmowie z portalem nowiny24 aspirant Izabela Rowińska-Ciępiel, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Sanoku.

Zobacz wideo Wjechał w ogrodzenie. Zniszczył zaparkowane tam samochody. Słowacka policja publikuje nagranie

Na miejsce natychmiast przybyła policja, a wraz z nią pies tropiący, który miał pomóc w znalezieniu sprawcy wypadku. Mężczyzna po zdarzeniu opuścił swój samochód i uciekł z miejsca wypadku. 40-letniego mężczyznę znaleziono wkrótce w okolicach boiska w Porażu.

Sprawcy grozi nawet 12 lat pozbawienia wolności

Sprawca wypadku nie chciał się przyznać. Usilnie przekonywał, że to nie on był kierowcą pojazdu. Mężczyzna został zidentyfikowany przez świadków, którzy widzieli jego twarz tuż po zajściu. Policjanci wyczuli od niego zapach alkoholu, jednak ze względu na odmowę poddania się badaniu alkomatem policja skierowała go na badania krwi.

Za popełniony czyn grozi kara pozbawienia wolności od 2 do 12 lat.