W TVP Info lektorka sparodiowała Mosbacher. "Ani to poważne, ani śmieszne"

W programie "W tyle wizji" przytoczono internetowy wpis ambasadora USA w Polsce Georgette Mosbacher w sprawie Fortu Trump. Słowa Mosbacher lektorka odczytała po polsku, dodając jednak amerykański akcent i próbkę aktorskich umiejętności. To zamierzone lub nie sparodiowanie przedstawicielki USA w Polsce spotkało się z surową oceną.

W czwartek ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Georgette Mosbacher zabrała głos w sprawie budowy amerykańskiej bazy wojskowej tzw. Fortu Trump w Polsce. O tym, że tego rodzaju baza powstanie, mówił jeszcze w 2018 roku w Waszyngtonie prezydent Andrzej Duda. W czwartek agencja Reuters podała jednak, że pomysł budowy Fortu Trump prawdopodobnie upadł. Według jej doniesień strony nie mogły się porozumieć co do finansowania kontyngentu żołnierzy oraz miejsca ich stacjonowania.

Zobacz wideo Tomasz Zimoch (KO) o starym-nowym prezesie TVP

"Kolejne nieprawdziwe informacje! Negocjacje idą zgodnie z planem! Ich efekty będą jeszcze bardziej imponujące niż pierwotna wizja Prezydenta Trumpa i prezydenta Andrzeja Dudy dotycząca amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce" - napisała na Twitterze Mosbacher. 

TVP Info sparodiowało ambasador USA w Polsce. "Studio Yayo znowu się załączyło?"

Wypowiedź ambasador przytoczono w czwartkowym wydaniu programu "W tyle wizji" w TVP Info. Co ciekawe, lektorka odczytała wpis Mosbacher po polsku, imitując jednak amerykański akcent. "W tyle wizji" to co prawda program satyryczny, jednak efekt końcowy wywołał zdecydowanie inne reakcje niż śmiech. 

"Czy Wy jesteście w tym TVP Info normalni? Lektorka, która parodiuje Ambasador USA w Polsce, czytając jej tweet w taki sposób? Ani to poważne, ani śmieszne. Jesteście obrzydliwi! PS. Nie, to niestety NIE jest fake" - stwierdził na Twitterze Błażej Papiernik, koszaliński radny z klubu Koalicji Obywatelskiej, który udostępnił też fragment programu TVP Info. 

"Parodia ambasadora 'naszego największego sojusznika'", "Pani Ambasador to jak ta współpraca USA z pis i ich partyjną telewizją się układa w końcu?", "Studio Yayo znowu się załączyło?" - to tylko niektóre komentarze zamieszczone pod wpisem Papiernika.

Telewizja Polska ma już pewne doświadczenie w podobnych "aktorskich" popisach. Kilka miesięcy temu w "Wiadomościach" męski lektor odczytał kobiecym głosem jeden z wpisów Kingi Rusin, dziennikarki TVN.

"Nie jestem w stanie mieć nawet odrobiny szacunku dla kogokolwiek wspierającego to medialne g***o." - napisał wtedy Marek Sekielski.

Opisywany fragment programu można obejrzeć poniżej.

 
Więcej o: