Czesi: Polskie wojsko zablokowało dostęp do kapliczki. MON: Lokalizacja posterunku była wynikiem nieporozumienia

Czeskie media poinformowały, że polscy żołnierze przeszli przez granicę na stronę czeską i tam ustawili punkt kontrolny, blokując dostęp do popularnej kapliczki. O zajście zapytaliśmy Ministerstwo Obrony Narodowej. "Lokalizacja posterunku była wynikiem nieporozumienia, a nie działaniem celowym i została niezwłocznie skorygowana" - informuje resort.

Kilka dni temu czeski portal Denik, poinformował, że polscy żołnierze, którzy strzegli zamkniętej z powodu koronawirusa granicy w Pielgrzymowie, przeszli na czeską stronę i we wsi Pelhrimov ustawili punkt kontrolny przed kapliczką. Serwis informował również, że wojskowi nie pozwalają Czechom zbliżać się do niej, ani robić sobie przy niej zdjęć. Z relacji świadków wynikało, że żołnierze uzbrojeni byli w "pistolety maszynowe". Opisała to również wrocławska "Gazeta Wyborcza".

Mamy odpowiedź Ministerstwa Obrony Narodowej ws. czeskiej kapliczki

Portal Denik podał, że burmistrz gminy Slezske Rudoltice stwierdził, że polskie władze nie konsultowały z nim decyzji o wkroczeniu polskiego wojska. W tej sprawie interweniowały czeskie resorty spraw zagranicznych i spraw wewnętrznych. Okazało się, że doszło do nieporozumienia po stronie polskiej. Zapytaliśmy o to Ministerstwo Obrony Narodowej. W odpowiedzi od wydziału prasowego otrzymaliśmy informację, że "żołnierze Wojska Polskiego realizują na granicach wsparcie Straży Granicznej". 

Lokalizacja posterunku była wynikiem nieporozumienia, a nie działaniem celowym i została niezwłocznie skorygowana

- potwierdził MON. Jak dodał, "nie jest natomiast prawdą, jakoby polscy żołnierze zabronili robienia zdjęć kapliczki, poprosili natomiast o nie fotografowanie samego posterunku".

Wojsko Polskie dokłada wszelkich starań, aby zapewnić bezpieczeństwo granic i Obywateli Polskich w trudnej walce z przeciwnikiem, jakim jest koronawirus. Codziennie kilka tysięcy żołnierzy realizuje zadania, mające na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się wirusa

- czytamy w komunikacie.

Zobacz wideo Żołnierz pokazuje jak stworzyć "basha"
Więcej o: