Julia Przyłębska: Sędziowie powoływani są w wyniku prerogatywy prezydenta

Rozpoznawanie wniosków o wyłączenie z rozpraw cywilnych sędziów z powodu powołania ich z udziałem obecnej Krajowej Rady Sądownictwa jest niezgodne z Konstytucją. Orzeczenie wydał Trybunał Konstytucyjny. Wyrok jest ostateczny.

Trybunał w orzeczeniu podkreślili, że sędziowie powoływani są w wyniku prerogatywy prezydenta, co oznacza, że osoba powołana w ten sposób nie podlega żadnym dodatkowym ocenom, nie musi spełnić dodatkowych warunków, ani przed powołaniem, ani tym bardziej po nim nie przechodzi jakiejkolwiek innej weryfikacji.

Trybunał Konstytucyjny zajął się pytaniem prawnym na wniosek Sądu Najwyższego. W marcu zeszłego roku Sąd Najwyższy informował, że na posiedzeniu w Izbie Cywilnej rozpoznawana była skarga kasacyjna w sprawie o stwierdzenie nieważności czynności prawnej i ustalenie.

Pełnomocnik powodów złożył w Sądzie Najwyższym wniosek o wyłączenie od rozpoznania i orzekania w sprawie sędziów sądu Najwyższego: Kamila Zaradkiewicza, Joannę Misztal-Konecką oraz Tomasza Szanciło - wszyscy zostali powołani z udziałem nowej KRS. 

Zobacz wideo Wybory 28 czerwca niezgodne z konstytucją? „To jest konsensus obok prawa”

Julia Przyłębska: Jedynym gwarantem, że prezydent nie powoła na stanowisko sędziego osoby, który nie spełnia warunków takiego powołania jest KRS

Odczytując uzasadnienie wyroku, prezes Trybunału Konstytucyjnego sędzia Julia Przyłębska zaznaczyła, że zgodnie z Konstytucją, sędziowie powoływani są na czas nieoznaczony przez prezydenta na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa. Sposób ich powoływania ma zasadnicze znaczenie ustrojowe - odczytywała sędzia Julia Przyłębska. "Akt powołania sędziego nie ma zatem jedynie symbolicznego wymiaru. Każdorazowo łączy się z nadaniem mu inwestytury prawa do wykonywania władzy sądowniczej, którego wyrazem jest możliwość rozstrzygania spraw w imieniu RP. To oznacza, że sędziowie powoływani są w wyniku prerogatywy prezydenta. Powołanie to nie wymaga ani żadnej uprzedniej decyzji, czy zatwierdzenia przez inny organ, ani jakiejkolwiek następczej kontroli" - uzasadniała sędzia TK Julia Przyłębska. 

Czytaj więcej: Bodnar odpowiada Przyłębskiej. O wyborach w maju: Rażące naruszenie praw obywatelskich

"Ustrojodawca nie przewidział w tekście Konstytucji żadnej ustawy, ani procedury, która pozwalałaby zbadać powołania sędziowskie. Jedynym gwarantem, że prezydent nie powoła na stanowisko sędziego osoby, który nie spełnia warunków takiego powołania, jest Krajowa Rada Sądownictwa, która kieruje do niego wniosek w tej sprawie. Jest to jedyne ograniczenie w tym względzie" - mówiła Julia Przyłębska.

Sędziowie wskazali też, że potencjalne sytuacje odnoszące się do "wyłączenia sędziego na jego żądanie lub na wniosek strony" z uwagi na jego ewentualną bezstronność, dotyczą relacji pomiędzy sędzią a stroną. "Mogą być one natury osobistej, służbowej, zawodowej (…), ale nie wynikają one nigdy z tego, w jakim trybie i kto powołał danego sędziego". Sędziowie TK zaznaczyli, że potencjalne sytuacje zawsze odnoszą się do sędziego w relacji do któregoś z uczestników powstępowania - w innym bowiem przypadku prowadziłyby one do wykorzystania instytucji, której celem jest ochrona konkretnej strony konkretnego postępowania do zupełnie innego celu, jakim byłoby kompletowanie przez strony "wymarzonych składów sędziowskich".

Więcej o: