Łódź. 16-latka walczy o życie w szpitalu. Pijany kierowca staranował samochód, którym jechała z rodziną

Trójka dzieci jest w szpitalu, a najciężej ranna 16-latka walczy o życie. To efekt wypadku, do którego doszło w sobotę w Łodzi. Pijany kierowca osobowego audi wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle i staranował fiata, którym podróżowała czteroosobowa rodzina. 44-latkowi grozi 12 lat więzienia.

W sobotę na skrzyżowaniu alei Włókniarzy z ul. Legionów w Łodzi doszło do tragicznego wypadku - na czerwonym świetle wjechał tam samochód marki audi z brytyjskimi numerami rejestracyjnymi. Kierowca pojazdu był pijany - staranował stojącego na skrzyżowaniu fiata, którym podróżował ojciec z 13-letnim synem i dwiema córkami w wieku 16 i 7 lat.

Zobacz wideo "Ale jest suwak!" No właśnie nie. Policja pokazuje nagranie kierowcy, który wymusił pierwszeństwo i tłumaczył się jazdą na suwak

Łódź. Pijany kierowca audi staranował fiata, który podróżowała rodzina. 16-latka walczy o życie

Na nagraniu zarejestrowanym przez kamery miejskiego monitoringu widać, że kierujący osobowym fiatem nie miał szans na uniknięcie zdarzenia - audi wjechało w fiata z takim impetem, że został on odrzucony na kilkanaście metrów. Sprawca wypadku był pijany. - Badanie stanu trzeźwości tego kierowcy wykazało, że ma on ponad 1 promil alkoholu w organizmie - powiedziała w rozmowie z Polsat News st. asp. Marzanna Boratyńska z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

W wypadku została ranna trójka dzieci podróżująca osobowym audi. 16-letnia pasażerka, która siedziała na przednim siedzeniu, jest w stanie krytycznym - przebywa w Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, gdzie przeszła skomplikowaną operację. Pozostałe dzieci mają obrażenia wewnętrzne i złamania, ale ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

W poniedziałek 44-letni kierowca audi usłyszał zarzuty - grozi mu 12 lat więzienia. Mężczyzna przyznał się do winy. Jak podaje TVN 24, podczas przesłuchania zeznał, że w dniu wypadku wypił "brandy z kawą i kilka piw".

Więcej o: