50 sędziów SN zwraca się do prezydenta Dudy. Liczą na "głęboki namysł przy wyborze I Prezesa"

Po tym, jak Zgromadzeniu Ogólnemu Sędziów Sądu Najwyższego udało się wybrać pięcioro kandydatów na stanowisko I Prezesa, grupa 50 sędziów wystosowała apel do prezydenta Andrzeja Dudy. W oświadczeniu podkreślono, że skala uchybień w procesie wyłonienia kandydatów może podważyć pozycję przyszłego prezesa, a tym samym i całej instytucji.

Po kilku nieudanych próbach Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego wybrało pięcioro kandydatów na funkcję I Prezesa. Najwięcej, bo 50 głosów, otrzymał Włodzimierz Wróbel. Na Małgorzatę Manowską oddano 25 głosów, na Tomasza Demendeckiego -14, na Leszka Boska - 4 głosy, a Joanną Misztal-Konecką - 2 głosy.

Zobacz wideo Tomczyk: PiS przejmuje sądy, żeby przed nimi nie odpowiadać

Spośród tych pięciu kandydatur prezydent Andrzej Duda wybierze nowego I prezesa Sądu Najwyższego. Pełniący obowiązki I prezesa sędzia Aleksander Stępkowski poinformował, że lista kandydatów "niezwłocznie" zostanie skierowana do prezydenta. W głosowaniu wzięło udział 95 sędziów (więcej na ten temat: Sąd Najwyższy. Wybrano kandydatów na Pierwszego Prezesa. Włodzimierz Wróbel z największym poparciem). 

Po wyborze kandydatów 50 sędziów SN zwróciła się do prezydenta Dudy

Po tym, jak wyłoniono pięciu kandydatów na I Prezesa SN, grupa 50 sędziów wydała wspólne oświadczenie, w którym zwróciła się do prezydenta Andrzeja Dudy. Sędziowie podkreślili, że liczą na
"głęboki namysł prezydenta nad powołaniem I prezesa tego sądu". W piśmie skierowanym do głowy państwa opisali też zaistniałe ich zdaniem uchybienia przy wyborze kandydatów na I Prezesa Sądu Najwyższego. Jak stwierdzili, nagromadzenie i skala tych uchybień, w tym naruszeń prawa, powodują że pozycja I prezesa SN, bez względu na to, kto nim zostanie, może być podważana. A to z kolei osłabi wiarygodność I prezesa Sądu Najwyższego i autorytet tego sądu.

"W Dzień Wymiaru Sprawiedliwości, bo dzisiaj mamy taki dzień, zwróciliśmy się do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z pismem, w którym szczegółowo opisane zostały zaistniałe uchybienia. Liczymy na głęboki namysł pana prezydenta nad tym, czy powołanie I Prezesa Sądu Najwyższego w tych warunkach przyczyni się do poprawy stanu praworządności w Polsce, czy umocni zaufanie do Sądu Najwyższego" - napisano w oświadczeniu, które odczytał sędzia Michał Laskowski, były rzecznik SN.

Sędziowie podważają między innymi sposób prowadzenia obrad przez dwóch przewodniczących, czyli sędziów: Kamila Zaradkiewicza i Aleksandra Stępkowskiego. Chodzi także - jak stwierdzili - o odrzucenie wyników tajnego głosowania na członków komisji skrutacyjnej przez sędziego Zaradkiewicza.

Więcej o: