Matka jednej z ofiar księdza H. osobiście poinformowała o tym bp. Napierałę. "Nie zrobił nic"

- O tym, że mój syn został skrzywdzony przez księdza H., osobiście powiedziałam biskupowi Napierale. To miało miejsce w 2003 lub 2004 r., dziś już dokładnie nie pamiętam - powiedziała w rozmowie z Onetem Ewa Hurna, matka jednej z ofiar ks. Arkadiusza H. W sobotę bp Stanisław Napierała poprowadził w zastępstwie bpa Edwarda Janiaka uroczystość wyświęcenia kleryków w kaliskiej katedrze.

Sobotniej uroczystości wyświęcenia kleryków w kaliskiej katedrze miał początkowo przewodniczyć biskup Edward Janiak, jeden z negatywnych bohaterów najnowszego filmu braci Sekielskich "Zabawa w chowanego". W filmie przytoczono dwa przypadki, o których - jak wynika ze zgromadzonych dowodów - doskonale wiedział biskup kaliski. Pierwszy z nich dotyczy działań księdza Arkadiusza H. (w filmie o molestowaniu przez niego opowiada trzech dorosłych już mężczyzn), a drugi - księdza Pawła K.

Dzień przed uroczystością Biuro Delegatury Konferencji Episkopatu Polski ds. dzieci i młodzieży zdecydowała, że Janiaka zastąpi w sobotę kaliski biskup senior Stanisław Napierała. Po ogłoszeniu tej wiadomości, Andrzej Hurny, który jako dziecko był molestowany przez ks. H., poinformował w mediach społecznościowych, że Napierała również doskonale wiedział o przestępczej działalności duchownego. "Do niego skierowała moja mama listy z informacją o molestowaniu!" - napisał na Facebooku Hurny. 

Zobacz wideo Terlikowski o możliwej karze dla bpa Janiaka

Matka jednej z ofiar ks. H: Bp Napierała nic nie zrobił, by wyjaśnić tę sprawę

W sobotę z Ewą Hurną udało się porozmawiać dziennikarzom Onetu. "O tym, że mój syn został skrzywdzony przez księdza H., osobiście powiedziałam biskupowi Napierale. To miało miejsce w 2003 lub 2004 r., dziś już dokładnie nie pamiętam. Pojechałam na uroczystości, które miały miejsce pod Krzyżem Jubileuszowym w Parzynowie, którym przewodniczył właśnie bp Napierała. Całą historię Andrzeja opisałam również w liście, zostawiając w nim kontakt do nas" - wspomina matka ofiary ks. H. Jak tłumaczy, gdy bp Napierała usłyszał w jakiej sprawie się do niego zwraca, odszedł do namiotu i nakazał dwóm innym księżom, by jak najszybciej odsunęli od niego kobietę. 

- Ten człowiek nigdy więcej się do nas nie odezwał, nic nie zrobił, by wyjaśnić tę sprawę i uratować pozostałe dzieci, ich rodziny, które zostały skrzywdzone przez H., a dziś wiemy, że w było kilkanaście ofiar tylko jednego duchownego w ciągu tylko jednego roku jego "posługi" w parafii pw. Piotra i Pawła w Sycowie. Nie potrafię sobie nawet wyobrazić bólu i cierpienia mojego syna, ale również innych pokrzywdzonych - powiedziała Hurna w rozmowie z Onetem. Wspomniała też, że choć Napierała już się z nią nie skontaktował, to wypytywał proboszcza z Sycowa oraz policję, czy rodzina Hurnów "nie jest przypadkiem patologiczna". 

W dokumencie "Zabawa w chowanego" przedstawiono dowody na to, że Janiak miał kryć podległych sobie księży, którzy molestowali nieletnich. W filmie przytoczono dwa przypadki, o których - jak wynika ze zgromadzonych dowodów - doskonale wiedział Janiak. Pierwszy z nich dotyczy działań księdza Arkadiusza H. (w filmie o molestowaniu przez niego opowiada trzech dorosłych już mężczyzn), a drugi - księdza Pawła K.

Napierała jest z kolei związany z kościołem w Kaliszu od lat 80., a funkcję biskupa diecezjalnego pełnił w latach 1992-2012. Od 2012 jest biskupem seniorem. Duchowny był jednym z najważniejszych kościelnych urzędników w diecezji kaliskiej, na terenie której pracował ksiądz Arkadiusz H.