Zbigniew Stonoga opuścił areszt. "Zabezpieczono nasz cały dorobek życia i konta bankowe"

Zbigniew Stonoga opuścił areszt, w którym przebywał od 6 maja. Jego rodzina zapłaciła w poniedziałek poręczenie majątkowe w wysokości 200 tysięcy złotych.

Zbigniew Stonoga trafił do aresztu 6 maja po zmianie decyzji przez warszawski sąd okręgowy.  Rodzinie udało się zebrać 200 tysięcy złotych poręczenia majątkowego, dlatego też mężczyzna mógł wyjść na wolność. Tego samego dnia wyjaśnił we wpisie na portalu społecznościowym, że zajęty został cały majątek jego rodziny.

Zbigniew Stonoga opuścił areszt. Rodzina wpłaciła 200 tysięcy złotych kaucji

"Postawiono zarzuty mojej żonie i dziecku, a moje sprawy rozproszono na 203 procesy karne zalegające w 53 Sądach na terenie całej Polski. Gdy ograbiono nas ze środków do życia i całego majątku co rusz mnie zatrzymują, żądają kolejnych kaucji za wyimaginowane przestępstwa" - napisał w jednym z postów Zbigniew Stonoga.

Mężczyzna zdradził też, że internauci w ciągu 36 godzin zebrali dla niego 100 tysięcy złotych. Zbiórka prowadzona na jednym z portali została jednak zablokowana, ponieważ prokuratura uznała, że środki pochodziły z przestępstwa i miały zostać wyprane.

Stonoga trafił do aresztu w związku ze sprawą, której główny proces toczy się przed krakowskim sądem. Dotyczy on dziewięciu osób, którym zarzuca się wyrządzenie szkody znacznej wartości w majątku spółki motoryzacyjnej. Według prokuratury w wyniku działań tych osób, w tym Zbigniewa Stonogi, spółka miała stracić ponad 42 miliony złotych.

Zbigniew Stonoga jest znany organom ścigania od 20 lat. Przeciwko niemu toczyły się już postępowania dotyczące między innymi oszustw, składania fałszywych zeznań, fałszowania dokumentów czy przestępstw gospodarczych.

Zobacz wideo Pandemia vs środowisko. Nieoczekiwane efekty dystansu społecznego i wątpliwości ekspertów