Dziennikarz Trójki: Były "dni z prezydentem", mieliśmy promować wywiady z Kaczyńskim

Z radiowej Trójki odchodzą kolejni pracownicy, inni przechodzą na zwolnienia lekarskie. Dziennikarze, którzy jeszcze tam pracują, twierdzą, że stacja została "zarżnięta", a grafik świeci pustkami. Mówią także o politycznych interesach, które miała realizować dyrekcja Trójki.

Wirtualna Polska przeprowadziła rozmowy z kilkoma dziennikarzami radiowej Trójki. Wszyscy twierdzą, że sytuacja w rozgłośni pogorszyła się, gdy zaczęli nią rządzić dyrektor Trójki Tomasz Kowalczewski oraz prezeska stacji Agnieszka Kamińska. Zdaniem radiowców Tomasz Kowalczewski nie miał wpływu na to, co dzieje się w stacji i "wykonywał polecenia z góry", z kolei Agnieszka Kamińska wydawała pracownikom instrukcje zgodne z wizją szefa Rady Mediów Narodowych (niegdyś posła PiS) Krzysztofa Czabańskiego.

- Dochodziło do takich absurdów, w których ręcznie ustalano każdy temat audycji "Za a nawet przeciw", aby tylko nie dać pretekstu do politycznych napięć. Wydawano nam polecenia promowania wywiadów Jarosława Kaczyńskiego w "Gazecie Polskiej Codziennie" i TVP Info. Gdy coś tam powiedział, otwieraliśmy tym serwisy informacyjne. Były także "dni z prezydentem", gdy każdy serwis zaczynał się w kampanii od jego słów - powiedział reporter chcący zachować anonimowość.

Radiowcy twierdzą, że atmosfera w Trójce wpływa na to, co dzieje się w innych oddziałach Polskiego Radia, a grafiki świecą pustkami. Wielu pracowników już się zwolniło, inni przeszli na zwolnienia lekarskie i być może nie wrócą już do pracy. 

- Nie ma jak i w zasadzie nie ma dla kogo robić radia - mówi jeden z rozmówców WP. 

Zobacz wideo Afera w „Trójce”. Girzyński: To sabotaż polityczny

Awantura o piosenkę Kazika. Z Trójki odeszli m.in. Marek Niedźwiedzki i Piotr Metz

Przypomnijmy, że podczas piątkowej audycji "Lista Przebojów Programu Trzeciego" ogłoszono, że pierwsze miejsce w notowaniu zdobyła piosenka Kazika Staszewskiego "Twój ból jest lepszy niż mój". Tego samego dnia notowanie to zniknęło ze strony internetowej rozgłośni. Dyrektor Trójki Tomasz Kowalczewski tłumaczył najpierw, że doszło do złamania regulaminu głosowania, a następnie, że jeden z pracowników Trójki dopuścił się manualnej ingerencji w wyniki notowania. W wyniku tych zdarzeń ze stacji odeszli m.in. prowadzący "Listę Przebojów Programu Trzeciego" Marek Niedźwiecki, dziennikarze Hirek Wrona i Marcin Kydryński oraz dyrektor muzyczny Trójki Piotr Metz. Ostatni z wymienionych radiowców pokazał w programie "Kropka nad i" SMS-a, którego dostał od dyrektora Trójki Tomasza Kowalczewskiego.

"Piotrze, dopilnuj, aby piosenka, o której rozmawialiśmy, nie była na Antenie" - napisał Kowalczewski do Metza.

Ostatnio pojawiła się informacja, że Trójkę, po 56 latach pracy, opuścił również Piotr Kaczkowski - dziennikarska legenda polskiego radia.