"Zabawa w chowanego". Tomasz Sekielski: Mam nadzieję, że niedługo zniknie temat piosenki Kazika

Tomasz i Marek Sekielscy przeprowadzili na Facebooku transmisję na żywo, w której trakcie odpowiadali na pytania widzów. Jedno z nich dotyczyło tego, czego boją się twórcy filmu "Zabawa w chowanego" po jego premierze.

Marek Sekielski, który jest producentem filmu "Zabawa w chowanego", stwierdził, że obawia się znieczulicy. W jego opinii byłoby to przykre i oznaczałoby, że media nie zainteresowały się tematem. Jednocześnie podkreślił, że jeszcze przed premierą filmu zainteresowanie nim było bardzo duże, a on i jego brat udzielali wywiadów z dużym wyprzedzeniem. Tomasz Sekielski, który odpowiadał m.in. za reżyserię "Zabawy w chowanego" stwierdził z kolei, że ma nadzieję, że "niedługo zniknie temat piosenki Kazika" i politycy będą pytani o film, który stworzył wraz z bratem.

- Trochę jesteśmy zażenowani, że sprawa piosenki jakby przykrywa trochę temat, no ale wiem, jakie są realia. Zażenowani w kontekście, że ta Trójka, mówiąc brzydko, zdycha już od kilku lat i to jest kolejny element jej zdychania - powiedział Marek Sekielski.

Tomasz Sekielski wtrącił, że to, co dziwi go i jego brata w kontekście Trójki, to to, że wciąż pracują tam dziennikarze. 

- A pamiętasz, jak mówiłem o tym, że dyktatura taka na styl węgierski, to się niektórzy pukali w głowę, słuchając mnie, że ja mówię, że dyktatorkowi z Żoliborza się marzy wersja węgierska, która polega na tym, że wszystkie media są w rękach jednej słusznej władzy i wszyscy chwalą. [...] Tak się tworzy dyktatury przez niby demokratyczny system wyborczy - powiedział Marek Sekielski. 

Ten fragment wypowiedzi braci Sekielskich można usłyszeć w 30. minucie poniższego nagrania.

"Zabawa w chowanego". O czym jest film braci Sekielskich?

Przypomnijmy, że "Zabawa w chowanego" to drugi po "Tylko nie mów nikomu" film dokumentalny braci Sekielskich, który mówi o pedofilii w Kościele katolickim. Bohaterami tej produkcji są bracia Jakub i Bartłomiej Pankowiak, którzy byli wykorzystywani seksualnie przez księdza Arkadiusza H. Duchowny ten był przenoszony z parafii na parafię, choć jego zwierzchnikom zgłaszano, że dopuścił się przestępstw wobec dzieci. W tuszowaniu czynów księdza Arkadiusza H. brał udział biskup kaliski. Edward Janiak.

Zobacz wideo Sekielski: Najmłodszą ofiarę z filmu skrzywdzono 20 lat temu