Były prezes stadniny w Janowie o kłopotach hodowli: Festiwal niekompetencji, nieuczciwości i braku profesjonalizmu

Były prezes stadniny w Janowie Marek Trela czuje żal, gdy widzi w jakich kłopotach znajduje się dziś hodowla. - Żałuję miejsca, ludzi i koni - przyznaje Trela.

Stadnina w Janowie Podlaskim jest w coraz gorszej sytuacji finansowej. Koniom brakuje opieki weterynaryjnej i pełnowartościowej paszy. Prokuratura zamiast zająć się obecnymi problemami hodowli, po raz kolejny przedłuża śledztwo w sprawie jej byłego prezesa Marka Treli. Ten w rozmowie z portalem natemat.pl skomentował zamieszanie wokół stadniny i toczące się przeciwko niemu postępowanie prokuratorskie. 

Zobacz wideo Bielan o tarciach w Zjednoczonej Prawicy:

Były prezes stadniny w Janowie o fatalnej sytuacji hodowli

 - Dałem temu miejscu 40 lat życia, więc trudno nawet opisać co czuję, gdy widzę, że jest dewastowane - mówi Trela, który został odwołany w 2016 roku przez Agencję Nieruchomości Rolnych (ANR), podległą ówczesnemu ministrowi rolnictwa Krzysztofowi Jurgielowi. 

Trela uważa, że obecny prezes stadniny Marek Gawlik jest w trudnej sytuacji. - Poprzedni trzej prezesi urządzili w stadninie festiwal niekompetencji, nieuczciwości i braku profesjonalizmu - dodał. ANR odwołując Trelę, złożyła także zawiadomienie do prokuratury, a sprawa ciągnie się do dziś. - Nadal zajmuje się nią prokuratura - już straciłem rachubę, ile razy przedłużała śledztwo. Żeby było zabawniej, nie toczy się ono przeciwko mnie, tylko w sprawie, więc nie mam nawet prawa do tego, by się czegokolwiek dowiedzieć o postępach - zauważył. 

Były szef hodowli koni w Janowie Podlaskim czuje żal, gdy widzi, jak stadnina przeżywa kryzys. - Gdy patrzę na obracanie wszystkiego w ruinę, oczywiście, że odczuwam żal, ale nie dlatego, że nie jestem już w środku. Żałuję miejsca, ludzi i koni - zakończył Trela.

Przeczytaj też:

W Gazeta.pl chcemy być dla Was pierwszym źródłem sprawdzonych informacji, ale też wsparciem i inspiracją w tych trudnych czasach. *PRZECZYTAJ NASZĄ DEKLARACJĘ *i weź udział w badaniu >>

Więcej o: