Pogoda. Śnieg w połowie maja. Poniedziałkowe opady to wina "zimnych ogrodników"

W poniedziałek 11 maja w kilku regionach Polski spadł śnieg. Ta nagła zmiana pogody ma związek z tzw. zimnymi ogrodnikami i zimną Zośką. Co to za zjawisko?

Opady śniegu obserwowane były zarówno na południowym zachodzie kraju, m.in. w okolicach Wałbrzycha, jak i na północnym wschodzie Polski, np. w Augustowie. Internet obiegają zdjęcia ośnieżonych domów, samochodów i drzew.

Poniedziałkowe opady śniegu i spadek temperatury mają związek z tzw. zimnymi ogrodnikami i zimną Zośką. Jest to zjawisko klimatyczne, które występuje w Europie Środkowej w połowie maja. Dochodzi do niego, gdy po okresie utrzymania się wyżu barycznego zmienia się cyrkulacja atmosferyczna. Miejsce wyżu zajmuje wówczas niż, który przynosi ze sobą zimne powietrze z obszarów polarnych. Nazwy "zimni ogrodnicy" i "zimna Zośka" pochodzą od patronów poszczególnych dni - "zimni ogrodnicy" to św. Pankracy (w Kościele katolickim wspomina się go 12 maja), św. Serwacy (13 maja) i św. Bonifacy (14 maja), z kolei "zimna Zośka" to św. Zofia, której wspomnienie przypada na 15 maja.

IMGW: We wtorek śnieg, deszcz ze śniegiem i deszcz, wiatr zawieje z prędkością 65 km/h

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej prognozuje, że opady deszczu i śniegu mogą wystąpić także we wtorek 12 maja. W pierwszej połowie dnia na północnym wschodzie kraju możemy spodziewać się opadów śniegu, a południowym wschodzie deszczu i deszczu ze śniegiem. Śnieg będzie padać także w wyższych partiach gór. Po południu  przelotne opady deszczu lub deszczu ze śniegiem wystąpią na północy kraju.

"Wiatr umiarkowany, okresami dość silny, w porywach do 65 km/h, zachodni i północno-zachodni. Wysoko w górach porywy wiatru do 100 km/h" - czytamy w komunikacie IMGW

Zobacz wideo Stopnie zagrożenia lawinowego